Jak stworzyć społeczność biznesową – wywiad z Mariuszem Gralewskim

mariusz gralewski2

Ile lat miał prezes GoldenLine, kiedy zaczął pracę nad portalem? Czy serwis staje się klonem Facebooka? W czym tkwi siła społeczności? Odpowiedzi na te i na inne pytania udzielił Mariusz Gralewski, prezes i założyciel portalu społecznościowego GoldenLine. Zapraszam do lektury.

Michał Ksiądzyna: Jakie były początki GoldenLine? Ile miałeś lat, kiedy zacząłeś tworzyć ten serwis?

Mariusz Gralewski: Serwis powstał w wakacje w 2005 roku, miałem wtedy 21 lat. Mieszkałem w tym czasie w akademiku Politechniki Warszawskiej. Tam też poznałem i zaprosiłem do współpracy kilku znajomych. Skład ekipy kilkukrotnie się zmieniał. Po roku działalności dołączyła do nas osoba z dużym doświadczeniem w branży rekrutacyjnej.

Po kilku miesiącach w sieci ukazała się pierwsza odsłona serwisu. Nie było w niej jeszcze grup dyskusyjnych, a stopień komplikacji nie pozwalał na przyjemne korzystanie z GL. Niestety użytkownicy zareagowali na nią w mało entuzjastyczny sposób. Dostaliśmy informację zwrotną, że serwis jest nudny i mało przejrzysty. W tym okresie mnóstwo czasu poświęciliśmy na naukę o użyteczności produktów i bardzo mocno skupiliśmy się na tworzeniu prostych rozwiązań. Bardzo mocno wzorowaliśmy się na amerykańskim Myspace, który jak na tamte czasy miał kilka idealnych rozwiązań. W 2006 rokuświat ujrzała nowa wersja serwisu stworzona według nowej filozofii i od pierwszych dni zaczęło mocno rosnąć.

Michał Ksiądzyna: Jak dziś GoldenLine wygląda w liczbach?

Mariusz Gralewski: Obecnie odwiedza nas 3.7mln unikalnych użytkowników, którzy generują około 55mln odsłon. Zarejestrowanych profili mamy około 720 000. Jako firma utrzymujemy się głównie ze sprzedaży usług rekrutacyjnych i reklamy, a zespół liczy około 80 osób. Zajmujemy się też sprzedażą usług reklamowych w serwisach, które mają ciekawe treści i spory ruch, a są zbyt małe, żeby budować własny dział sprzedaży. Jesteśmy w tym wypadku alternatywą wobec agencji oferując bardziej indywidualne podejście dla małych podmiotów.

Michał Ksiądzyna: Tego akurat nie wiedziałem. Możesz powiedzieć jakie serwisy współpracują z Wami oraz jakie są kryteria doboru partnerów oraz zasady współpracy z GoldenLine jako pomocnikiem w pozyskiwaniu reklamodawców?

Mariusz Gralewski: Pomoc GoldenLine w sprzedaży reklamy nie jest naszą oficjalną i ogólnodostępną usługą. Sami dobieramy sobie partnerów. Tak jak wspomniałem oferujemy w tym zakresie bardzo indywidualne podejście, co nie byłoby możliwe w przypadku obsługi dużej liczby podmiotów.

Michał Ksiądzyna: Karty na rynku serwisów społecznościowych na polskim rynku wydają się rozdane, a kilka portali chciało z Wami konkurować, ale bezskutecznie. Czy mimo tego obawiacie się konkurencji w postaci Xinga czy Linkedin i powtórzenia historii z nk.pl i Facebookiem?

Mariusz Gralewski: Jest mnóstwo przykładów, w których globalne serwisy z rozmachem wchodziły na lokalne rynki niszcząc lokalnych graczy. Nie brakuje również takich przypadków, kiedy ten scenariusz się nie sprawdził (przykład Allegro). Myślę, że wszystko zależy od tego jak dobry jest produkt, jak szybko się rozwija i jak dobrze realizuje potrzeby swoich użytkowników. Na tym się skupiamy i w tym wypadku jest to klucz do sukcesu.

Michał Ksiądzyna: Czy jako biznesowy portal społecznościowy Wasz rozwój się zatrzymał pod względem przyrostu ilości użytkowników? Macie plany dalszej ekspansji, czy jednak skupiacie już tak dużą liczbę ludzi, że dalszy przyrost liczby użytkowników jest bez większego sensu, bo musielibyście rozszerzyć grupę docelową?

Mariusz Gralewski: Przyrost nowych użytkowników cały czas nie maleje. GoldenLine ma dość nierównomierny rozkład geograficzny w Polsce w porównaniu do innych serwisów. Połowa naszych użytkowników mieszka w Warszawie, co oznacza, że jest jeszcze duży potencjał do zagospodarowania w reszcie kraju. W związku z tym mocno pracujemy nad rozrostem serwisu.

Michał Ksiądzyna: W którą stronę obecnie zmierzają zmiany na GoldenLine?

Mariusz Gralewski: GoldenLine realizuje 2 scenariusze. Pozwala znaleźć pracownika, partnera biznesowego, klienta itp. (profile) oraz daje możliwość dzielenia się wiedzą (grupy). Opisane scenariusze są dla nas niezmienne i nad nimi cały czas pracujemy. Będą się tylko zmieniać formy ich realizacji. W tym roku wprowadzimy narzędzie pozwalające łatwiej i przyjemniej budować swój profil oraz odnajdywać znajomych i współpracowników. W kontekście komunikacji i wymiany wiedzy mocno testujemy tablicę znaną z takich serwisów jak Twitter czy Facebook oraz mikroblogi (odpowiednik fanpage-y). Czasami jestem pytany czy idziemy w stronę FaceBooka, czy w stronę LinkedIn, czy może w stronę Pracuj.pl? Odpowiedź jest prosta – chcemy realizować nasze 2 główne cele. Jeżeli funkcjonalności któregokolwiek z tych serwisów będą nam w tym pomagały to je wykorzystamy. Tylko tyle.

Michał Ksiądzyna: Jak radzicie sobie z niesfornymi użytkownikami? Bo kilku takich zapewne na GL można znaleźć 😉

Mariusz Gralewski: Mamy już spore doświadczenie w rozmowach z takimi osobami 🙂 Generalnie niezależnie od tego z jak bardzo niesfornym użytkownikiem mamy do czynienia staramy się rozwiązać sprawę czy problem w nieagresywny i konstruktywny sposób. Zbyt szybkie kasowanie, blokowanie lub próba ośmieszania takich osób przynosi odwrotny efekt. Na serwisie jest też duża liczba użytkowników, którzy spędzają wiele czasu na GL i bardzo dbają o porządek w społeczności – często to oni w bardzo skuteczny sposób rozwiązują trudne sytuacje, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni.

Michał Ksiądzyna: W czym tkwi siła społeczności GoldenLine – w setkach tysięcy użytkowników, czy w małej, ale lojalnej i bardzo aktywnej grupie, która generuje większość treści na serwisie?

Mariusz Gralewski: Serwis jest odwiedzany przez 3.7 miliona unikalnych użytkowników, natomiast większość treści, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, jest tworzona przez relatywnie niedużą grupę. Serwis ma charakter biznesowy, co sprawia, że większość naszych aktywnych użytkowników to ambitni ludzie, którzy chcą się uczyć i rozwijać. Grupa ta przy każdej wypowiedzi posługuje się swoim imieniem i nazwiskiem oraz dba o wysoką jakość komunikacji. Myślę, że w ty tkwi siła społeczności.

Michał Ksiądzyna: Wydajecie się bardzo mocno i zdecydowanie trzymać modelu biznesowego związanego z usługami rekrutacyjnymi. Czy na horyzoncie pojawiają się nowe pokusy w postaci dodatkowych źródeł przychodów?

Mariusz Gralewski: Faktycznie naszym głównym źródłem przychodu są usługi rekrutacyjne (głównie oferty pracy i profile pracodawców) i ten kierunek utrzymujemy. Ponieważ mamy obszerne informacje na temat preferencji naszych użytkowników oferujemy też bardzo dokładnie kierowaną reklamę. Generalnie staramy się szukać różnych form generowania pieniędzy, ale takich, które nie będę irytowały naszych użytkowników. Duża część naszej społeczności spędza u nas mnóstwo czasu każdego dnia. Komfort w jakim ten czas spędzają jest dla nas bardzo ważny.

Michał Ksiądzyna: Czy rozważaliście bardziej zaawansowane technicznie rozwiązania w stylu udostępnienia api, geolokalizacji, czy też reklamy na GL w stylu reklamy na Facebooku czy AdWrods “dla każdego”?

Mariusz Gralewski: Na początku przyszłego roku będziemy testować system reklamowy oferujący proste formy sprzedawane w modelu e-commerce. Pracujemy również nad systemem geolokalizacyjnym, który będzie wykorzystywany w serwisie w celu proponowania użytkownikom lepiej dobranych treści. W ciągu najbliższych 12 miesięcy nie planujemy wprowadzać API.

Michał Ksiądzyna

Redaktor Naczelny Top Menedżer

Sprawdź też...

8 Responses

  1. Golden line poradził sobie naprawdę świetnie i jestem pełen podziwu, bo projekt nie dało się pewnie łatwo i szybko rozreklamować. Tyle że teraz, nie jest on rozwijany tak jak ja osobiście bym chciał. Bo API tak znanego portalu powinno być dostępne od dawna, geolokalizacja to zazwyczaj nie problem, a system sprzedaży reklam? AdTaily zabiera prowizję, ale nie przesadzajmy 🙂

    [Odpowiedz]

  2. GoldenLine to jak dla mnie zdecydowanie najlepszy portal biznesowy w kraju. Podoba mi się przejrzystość i stały rozwój co da się zauważyć.

    [Odpowiedz]

  3. Czekam tylko na konta premium na Goldenie. Chętnie zapłacę kilka do kilkanaście PLN miesięcznie aby brać udział w prawdziwym networkingu, wymieniać się kontaktami, łatwiej zdobywać klientów. Na razie za dużo jest jałowego pieprzenia.

    [Odpowiedz]

  4. A jednak jest pseudopremium – opłata za wyszukiwanie ludzi po słowach kluczowych. Ceny od 50 pln/mies! Przecież to jest śmieszne i przepłacone. Za taką cenę można mieć butelkę Finladnii albo Danielsa.

    [Odpowiedz]

  5. Wielki szacunek dla twórców. Pomimo początkowych trudności nie poddali się i dzięki swojej ciężkiej pracy stworzyli rozpoznawalną markę i świetny serwis.

    [Odpowiedz]

  6. Michał pisze:

    Teraz gdy mamy facebooka szanse mają tylko serwisy, które skupiają pewne społeczności a nie wszystkich.

    [Odpowiedz]

  7. Czikita pisze:

    Grzegorz Działa – faktycznie, z butelką Finlandii można zrobić zdecydowanie lepszy networking:)
    Swoją drogą te 50 zł to niezłe ździerstwo, ciekawe, czy prócz firm dużo ludzi wykupuje tę usługę..

    [Odpowiedz]

  8. Teraz, z perspektywy czasu, widać, że GoldeLine się trzyma pomimo konkurencji innych społecznościówek (FaceBooka, LinkedIn i inne). Like it 😉

    [Odpowiedz]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *