Goldenline – czyli jak zrobić napad na karierowicza

goldenline-logo

Goldenline to bardzo interesujący kąsek marketingowy. 21 miejsce w Polsce pod względem ruchu na stronie, ponad pół miliona zarejestrowanych użytkowników (dane sprzed roku, więc pewnie jest 0,7 mln), doskonała grupa docelowa (wyższe wykształcenie to standard, zasobność portfela znacznie powyżej średniej) i bardzo łatwe targetowanie tematyczne – czego chcieć więcej? Czytając dalej dowiesz się zrobić marketingowy napad na społeczność karierowiczów GL (straszna nazwa, więc będę używał skrótu).

Na początek obedrzyjmy portal z tego całego bełkotu PRowego

0,5 mln użytkowników? 0,7 mln użytkowników? 1 mln użytkowników? To tylko wielkość listy mailingowej. Część to fałszywe profile, część to profile zupełnie nieaktywne i zapomniane. Jeśli faktycznie przyjrzeć się temu, co dzieje się na portalu, możemy zauważyć, że faktyczna liczba ludzi do których można dotrzeć to 150-200tys. osób. Nadal całkiem nieźle.

Miliony, tryliony, zyliony odsłon i unikalnych użytkowników są w tym przypadku bezwartościową informacją, bo większość z tego to wejścia osób spoza portalu (GL dobrze się pozycjonuje w Google na imiona i nazwiska zarejestrowanych osób) i nie można ich wykorzystać (chyba że chcemy zapłacić właścicielom portalu, a ceny mają według mnie kosmiczne).

Błogosławieństwo i przekleństwo GLa to rozdrobnienie portalu na grupy dyskusyjne. Największa grupa na GL ma 22 000 członków, następna (moja 😀 – zapraszam) ma 18 500 członków, potem jedna ma 15 000 i jest długo, długo nic, kilka grup w okolicach 10 000 członków i dalej już coraz więcej mniejszych grup, aż do tych w okolicach 3000 osób. Mniejsze zwykle są mało aktywne, choć zdarzają się wyjątki.

Ogromnym plusem jest to, że grupy zbierają ludzi, którzy są zainteresowani konkretnym tematem – marketingiem w internecie, zarządzaniem, inwestowaniem na giełdzie, paintballem, e-bookami i mnóstwem innych tematów. Bardzo łatwo znaleźć te grupy, których zainteresowania pokrywają się z tym, co robimy.

Do czego można wykorzystać GL?

Cele mogą być dwa. Po pierwsze to baza potencjalnych klientów i to bardzo atrakcyjna baza. Po drugie, co ważniejsze i trudniejsze do znalezienia w internecie – jest to baza ludzi z którymi można robić biznes. Ciężko policzyć ile propozycji biznesowych otrzymałem, ilu ludzi poznałem i ile w sumie zarobiłem dzięki Goldenline. Ta wartość zawsze będzie dużo większa niż ze sprzedaży czegokolwiek w tej społeczności.

Czego robić NIE RADZĘ

Założyć profil firmy zamiast osoby – beznadzieja. Jeśli myślisz, że w ten sposób coś sprzedasz to się grubo mylisz. Możesz najwyżej otrzymać etykietkę spamerskiej firmy. GL to portal dla ludzi i musisz się liczyć z tym, że jak robisz tam marketing to robisz go jako Ty i nikt inny.

Wrzucać ogłoszenia reklamowego na forach jako nowy wątek/temat – istna plaga (dziennie kasuję kilka takich). Nie powisi zbyt długo na grupie, wkurzy moderatorów (za co można dostać permanentnego bana, jeśli się przegina), zwykle spotka się z bardzo chłodnym przyjęciem przez użytkowników. Strzał w kolano. Wyjątkiem są specjalne wątki: „Ogłoszenia”, gdzie można wrzucać reklamy.

Przesyłać swojej oferty bez wyraźniej prośby o nią – zwykle kończy się to banem za spam. Goldenline to społeczność typowo biznesowa, ale nie oznacza to, że można komuś z buciorami wchodzić do skrzynki odbiorczej.

Wrzucania linków i reklam w środku dyskusji, nawet jeśli jest powiązana tematycznie – niewiele różni się to od nowego tematu z reklamą w środku.

Generalnie na Goldenline trzeba być bardzo ostrożnym z reklamą. Nie może być inwazyjna, bo można dostać po uszach. Mimo tego są sposoby na reklamę na Goldenline, do tego bardzo skuteczne. Trzeba tylko się za to odpowiednio zabrać.

Własny profil

Podstawa, zanim w ogóle cokolwiek zrobimy. Jeśli masz stare zdjęcie z karty rowerowej (lub brak zdjęcia), niewiele informacji o Tobie w profilu, zero znajomych i do tego pyskujesz na forum, nikt nie będzie chciał z Tobą robić interesów. Dobry profil to odpowiednie zdjęcie (najlepiej biznesowe, ale nie jest to wymogiem), odpowiednia historia i rekomendacje. Znalazłem nawet jeden taki modelowy profil 😉

Dalej musimy określić, jak bardzo chcemy się w to wszystko zaangażować. Drogi są dwie – wykorzystanie istniejącej infrastruktury portalu, albo tworzenie „własnych” zasobów (własnych w sensie, że mamy nad nimi jakąś kontrolę, ale jak podpadniesz administracji to stracisz owoce swojej pracy).

Droga pierwsza – na szybko

Droga pierwsza jest odpowiednia, jeśli chcemy sprawdzić co ludzie sądzą o naszym pomyśle (uwaga na bezsensowną krytykę ze strony trolli), zrobić ankietę (całkiem chętnie wypełniają), poszukać inspiracji albo zaczerpnąć wiedzy (tu GL się całkiem nieźle sprawdza, ale ile osób, tyle opinii i trzeba o tym pamiętać). Wystarczy szczerze napisać na odpowiednim forum (trzeba się przyjrzeć, gdzie tego typu tematy już są poruszane) i czekać na efekty. Proste i skuteczne, ale w ten sposób nic nie sprzedamy.

Droga druga – inwestujemy

Powolnym rozwojem budujemy swoją grupę, moderujemy i inicjujemy dyskusje, rozwijamy i dbamy o naszą małą społeczność. Mamy możliwość wysłania biuletynu (newslettera) do osób w naszej grupie, więc jest to już coś. GL niezbyt przychylnie patrzy na sprzedaż czegokolwiek w ten sposób, ale póki nie wchodzisz w ich rynek (usługi dla HR) powinno być dobrze. Minus jest taki, że można się wypisać z newslettera, ale zostać w grupie, więc bariera dla odbiorcy naszych komunikatów nie jest zbyt wysoka (a szkoda, bo kiedyś nie było takiej opcji, a kilka marudzących osób można wytrzymać).

Problem w tym przypadku jest jeden – w tej chwili Goldenline wprowadził zmiany (upodabniając się trochę do Facebooka), które bardziej premiują duże grupy i tych, którzy już swoje zrobili na portalu. Tak więc rozwój od zera będzie długotrwały i trudny. Jest na to oczywiście sposób (uwaga będzie product placement), można zwrócić się do mnie po pomoc jeśli chcesz w to zainwestować nie tylko czas.

W jaki sposób można wykorzystać własną grupę?

Właściwie to taka grupa wiele się nie różni od własnej listy mailingowej połączonej z forum dyskusyjnym. Oferuje takie same zalety (czyli można robić badania opinii, sprzedawać, reklamować, czerpać wiedzę itd.). Ma przewagę nad własnym forum taką, że dużo łatwiej, szybciej i taniej można zbudować ciekawą społeczność wokół tematu, a oprócz tego mamy wypełnione profile (czyli niezłe źródło informacji). Nie trzeba szukać odpowiednich ludzi w internecie i nakłaniać ich do rejestracji – jeden klik i już są członkiem Twojej grupy. Jeśli Twoja grupa jest znacząca, Ty także nabierasz prestiżu i dobrego PRu. Nie za wiele, ale nie ma co tego deprecjonować – na swoim forum możesz wiele i ludzie o tym wiedzą, więc bardziej liczą się z Twoim zdaniem.

Posiadając własną grupę łatwiej o partnerstwa biznesowe i sprzedaż tego, co oferujesz. Oczywiście to, co sprzedajesz musi być dobre, bo to w końcu social media i wieści się roznoszą szybko, a kontrola nad nimi jest znikoma.

Prosty trick odnośnie własnej grupy

Tym, co jest dla Ciebie najważniejsze na grupie dyskusyjnej to liczba członków. Goldenline oferuje wiele opcji konfiguracji, ale jest jedna, która zapewnia maksimum efektów przy minimum nakładów – w ustawieniach zaznacz, że dostęp do forum mogą mieć tylko członkowie grupy, a do grupy może dołączyć każdy. W ten sposób unikniesz sytuacji w której ktoś wchodzi na grupę, patrzy co się dzieje i ucieka. Aby to zrobić musi kliknąć „dołącz”, a wypisywać mu się już zwykle nie chce.

Spotkania

Goldenline oferuje jeszcze jedną ciekawą opcję – spotkania. Wiele osób w ten sposób sprzedaje swoje szkolenia, konferencje, wydarzenia kulturalne, koncerty i tym podobne. Jest to bardzo skuteczne narzędzie, jeśli wiemy jak z niego korzystać … ale to już jest temat na inny artykuł, a może nie tylko artykuł 🙂

Michał Ksiądzyna

Redaktor Naczelny Top Menedżer

Sprawdź też...

16 Responses

  1. Dziwne to co piszesz o grupach.
    Pamiętam z newsów, że grupa, która miała około 1000 członków pękała od postów.
    Nie wyobrażam sobie w ogóle istnienia grupy z 20 tys. członków.
    Czyżby członkowie grup na GL byli tak mało aktywni ?

    pozdrawiam
    Arek

    [Odpowiedz]

    Michał Ksiądzyna Odpowiedź:

    @Arnold Buzdygan, To zależy od tematu – na Zarządzaniu są 34 000 wypowiedzi, ale na innej grupie 4000 osób i 277 000 wypowiedzi. W pierwszym przypadku daje to 2 wypowiedzi/os. w drugim 69 wypowiedzi/os. Dlaczego tak jest? Powodów jest co najmniej kilka, ale warto zaznaczyć, że wypowiedzi na Zarządzaniu są zwykle dużo dłuższe, dotyczące ważniejszych tematów i bardziej przemyślane.

    [Odpowiedz]

  2. A czy druga grupa – mająca 4 tys. osób – też zmusza do zostania członkiem?
    Bo jeśli nie to tu jest sedno sprawy – masz niby dużo członków, ale nie są oni aktywni.

    Arek

    [Odpowiedz]

    Michał Ksiądzyna Odpowiedź:

    @Arnold Buzdygan, Nie zmusza – pod tym względem są identyczne. Tematyka ma tu pierwszorzędny wpływ.

    [Odpowiedz]

  3. W grupach dyskusyjnych GL dowiedziałem się sporo interesujących rzeczy. Niestety ostatnimi czasy nie bardzo mam chwilkę, żeby tam zajrzeć. Za dużo pracy, za dużo projektów, które należy jak najszybciej zamknąć… Niemniej jest to bardzo dobry portal do promowania siebie i swoich stron.

    [Odpowiedz]

  4. Pomysł bardzo ciekawy i widać na Twoim przykładzie, że powstał długo wcześniej niż ktokolwiek zaczął tego typu działania uprawiać na Facebooku czy innych społecznościach.

    Konwersja pewnie też jest duża. Jedyne co mnie zastanawia to o ile jest niższa w porównaniu z f2f networkingiem.

    I to nieszczęsne ryzyko, które ofiarą był Jacek Gadzinowski na Facebooku. Jeden foch moderatora, lub jedno niedopatrzenie i wszystko może szlag trafić. Pod własną domeną, w swoim ogródku jest dużo bezpieczniej 🙂

    [Odpowiedz]

    Michał Ksiądzyna Odpowiedź:

    @Marcin Balawejder, Jeśli chodzi o konwersję różnych kontaktów na kontrakty biznesowe, to gdyby chcieć się ograniczyć tylko do GL byłoby słabo. Natomiast GL jest świetnym miejscem na znalezienie osób, z którymi można się spotkać i pogadać.

    [Odpowiedz]

  5. Ja bardzo sobie chwalę GL. Jest to świetne miejsce żeby poznać ludzi z danej branży, dotrzeć do specjalistów, znaleźć pracowników czy spytać się o radę.
    Co do sprzedaży – na GL jest chyba raczej tak, że jeżeli ktoś czegoś poszukuje to się ogłosi lub sam Cię znajdzie. Wstawianie ogłoszeń o własnej ofercie mija się chyba z celem.

    [Odpowiedz]

  6. Większość osób na GL to obserwatorzy, rzeczywiście można mieć ich w grupie wielu, ale to nieliczna garstka aktywnych prowadzi dyskusje. A co do promocji na GL to zgadzam się, że to raczej długi proces którego celem nie jest bezpośrednia sprzedaż, tylko umożliwienie ludziom, którzy szukają Twoich usług, znalezienie Cię.

    [Odpowiedz]

  7. Mirek Połyniak ma rację. Obecność na GL to teraz raczej jeden z elementów budowania dobrego wizerunku w sieci niż cel sam w sobie. Mam też wrażenie że zmniejsza się liczba ciekawych i merytorycznych dyskusji na rzecz luźnych pogawędek towarzyskich, które same w sobie nie są złe, ale jednak czegoś innego oczekiwałbym od takiego serwisu jak GL.

    [Odpowiedz]

  8. GoldenLine jest jednym z lepszych serwisów społecznościowych do budowania własnej marki. Jako przydatność bardziej celowałbym w kwestie pracownicze – w sensie szukania i znajdowania pracy, wizytówki zawodowej dzięki, której łatwiej jest Cię znaleźć przez head hunterów oraz kopalnię wiedzy na różne tematy, niż miejsce gdzie nawiązujemy nowe biznesy.

    [Odpowiedz]

    Michał Ksiądzyna Odpowiedź:

    @Łukasz Zaleśny, To zależy też od tego, z kim gadasz i o czym 🙂

    [Odpowiedz]

  9. Mnie natomiast zastanawia wykorzystanie GLa przez co po niektórych do celów właśnie towarzyskich.
    Portal, który z założenia jakby nie było ma służyć budowaniu swojego dobrego wizerunku w sieci, używany jest przez takie osoby do czegoś całkiem odmiennego, dla mnie niezrozumiałego. Potem tylko słychać lament i płacz, że nie ma pracy, tego czy tamtego – a trzeba było zająć się czymś ambitniejszym niż pisanie na grupie „randki” czy innej podobnej.
    Przy tym nasuwa się też myśl i uwaga dla niektórych, którzy pewnie na Twój blog Michale nie trafią. Pracodawcy i rekruterzy szukają informacji o potencjalnych pracownikach czy partnerach w sieci – GL stanowi zapewne jedno z pierwszych miejsc, jakie odwiedzają. Stosując więc swój marketing czy też cokolwiek innego na GoldenLine, przed napisaniem czegokolwiek warto zastanowić się dwa razy :-).

    [Odpowiedz]

    Michał Ksiądzyna Odpowiedź:

    @Grzegorz Nowak, Zgadza się, nie ma co pisać głupot. Mimo tego uważam, że prywatnie można być kawałem *****, ale jak jest się dobrym w tym co się robi – praca się znajdzie. Dlatego według mnie nie ma co przesadzać – trzeba zwyczajnie być sobą.

    [Odpowiedz]

  10. Asia pisze:

    Wielka szkoda, że na GL nie można zakładac profilu firmy. Myślę że to dla portalu wielka strata klientów. Dobrze że chociaż facebook wprowadził taką opcję. Myślę, że z czasem FB przejmie większość udziałów w Polsce jak chodzi o portale społecznościowe:)))A GL mógłby sie od niego wiele nauczyć….niestety, a niestety bo portal który stoi w miejscu, nie rowija się -upada:(

    [Odpowiedz]

  11. Marek D. pisze:

    Z GL jest ten problem (jak ze wszystkimi społecznościówkami), że:

    – po początkowej fascynacji zaczyna się lanie wody
    – po wyczerpaniu poważnych tematów zaczyna się lanie wody
    – im większe lanie wody tym więcej pogawędek ma charakter towarzysko-sensacyjny niż merytoryczny
    – liczba hatersów i wszechwiedzących (zwłaszcza właścicieli i modów grup) jest całkiem pokaźna

    Co do biznesu przez GL to trzeba bardzo uważać, bo wielu jest oszołomów i naiwnych frajerów (a ty Michale z naiwnych frajerów między innymi żyjesz, pamiętaj 😉 ). Generalnie nie jest to dobre miejsce do prowadzenia poważnego biznesu. A do nawiązywania kontaktów takie sobie. Jedynie rola PR-owa może być nieco większa, zwłaszcza w zakresie indywidualnego PR-a (co niektórzy wykorzystują maksymalnie). Poprzez taką maksymalizację PR-u mogą sobie generować klientów firmy jednoosobowe ;). Z innymi jest już nieco gorzej.

    Jak się o powyższym pamięta, to można się w marketing przez GL bawić.

    PS. Wielkie, a mało aktywne grupy (w sensie aktywnie wypowiadających się, ilości wypowiedzi) to tylko ładny PR ich założycieli ;). Np. do „Zarządzania” zapisze się każdy bolek, bo zarządzanie modne jest, do „Top Manager” również każdy bo chce zostać topem, etc. itd. Natomiast wartość biznesowa jest niewielka. Wystarczy popatrzeć chociażby na „Współpracę biznesową” gdzie większość dyskusji i ogłoszeń to albo zwolennicy i oferty MLM albo jego przeciwnicy i inne „cudowne” biznesy ;). Cheers!

    [Odpowiedz]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *