Najwięcej osób w ankiecie odpowiada, że w tej chwili chciałoby nauczyć się lepiej zarządzać sobą w czasie. Mam dla Was świetny program, który pomoże Wam spojrzeć na swoją aktywność, a przy tym nie musicie właściwie ruszać palcem – wystarczy go zainstalować i od czasu do czasu przeglądać statystyki.
Cóż to za aplikacja?
Idea jest prosta – instalujemy mały programik, który działa sobie w tle i zapisuje naszą aktywność oraz przydziela jej odpowiednie kategorie. W ten sposób otrzymujemy informacje:
- jak długo danego dnia spędziliśmy przed ekranem komputera
- jakiego typu aktywności zabierają nam czas
- rozkład procentowy oraz dokładnie podany czas korzystania z każdej aplikacji, przebywania na stronie oraz podział na kategorie aktywności
Więcej do analizy czasu przed komputerem nie trzeba.
Aplikacja jest:
- prosta
- darmowa
- niesamowicie przydatna i skuteczna
Ponieważ jest to tak bardzo wartościowa wiedza, podzielę się nią z Wami pod jednym warunkiem.
Warunek: dołączycie do fanów Top Menedżera na Facebooku.
Po co mi to? Facebook szybko się rozwija i daje duże możliwości. Chciałbym go używać jako jednej z metod komunikacji z Wami. Jest to też sposób na to, aby poznać lepiej tych, którzy bloga czytają.
Po co Wam to?
- na Facebooku będę polecał ciekawe artykuły z blogów, które czytam
- będziecie zawsze poinformowani o ciekawszych wydarzeniach na blogu
- otrzymacie link do darmowego programu, który poprawi Waszą wiedzę o sposobie wykorzystania komputera i pomoże optymalizować pracę
Link i opis jak korzystać z programu umieszczę na Facebookowej stronie Top Menedżera we wtorek 9 marca 2010.
Aby dołączyć, wystarczy wejść tu:
i kliknąć: Zostań fanem.
PS: Żeby nie było, że najpierw zachęcam, a później coś każę robić. Za miesiąc opublikuję obszerny artykuł o tym jak zainstalować aplikację krok po kroku oraz jak jej używać, aby mieć maksymalne efekty. Jeśli ktoś nie cierpi Facebooka, zwyczajnie może poczekać ten miesiąc. Inni, którzy wolą mieć przewagę tu i teraz i od razu zacząć śledzić swoje poczynania, zapraszam do zapisywania się.
Mi się wydaje, że nie jest dobre preferowanie twarzoboga zamiast własnej strony.
Choćby dlatego, że w twarzobogu jesteś na ich łasce i niełasce a tu wolny.
pozdrawiam
ARek
[Odpowiedz]
@Arek – Nie chodzi o preferencje, tylko o jeszcze jeden kanał, który dla niektórych może być bardziej wygodny. Na Facebooku mogę swobodnie wrzucać krótkie notki np. o ciekawych wpisach na blogach, które czytam albo co się niebawem będzie działo na Topie. Tu wolę trzymać się treści merytorycznych.
[Odpowiedz]
Choćby ten zwrot „Jeśli ktoś nie cierpi Facebooka, zwyczajnie może poczekać ten miesiąc. Inni, którzy wolą mieć przewagę tu i teraz i od razu zacząć śledzić swoje poczynania, zapraszam do zapisywania się.”
świadczy o preferowaniu tych co będą na twarzobogu.
Oczywiście masz pełne prawo preferować kogo i jak chcesz, tylko przestrzegam, że za chwilę możemy się obudzić z sytuacją, że Internet=facebook+google(yuotube).
I jednocześnie będzie to pobudka z ręką w nocniku.
Na ten przykład notki z fotką jak Twoja ukochana karmi bobaska piersią już nie wrzucisz na twarzoboga bo Ci skasują wpis.
Zwracam też Twoją uwagę, że WSZYSTKIE rzeczy jakie wrzucisz na twarzoboga, fotki, wpisy itd. PRZESTAJĄ być Twoje. Wg właścicieli tego serwisu – stają się ich własnością.
Tak na marginesie to nie wiem z jakiego skryptu blogowego korzystasz, ale pewnie zrobienie bocznego panelu do osobnych krótkich notek nie stanowi problemu, a pewnie są i gotowe dodatki do tego.
pozdrawiam
Arek
[Odpowiedz]
@Arek – ja z Facebookiem, Google czy Youtube na wojnę się nie wybieram. Dotychczas Facebook nic mi nie zrobił, a uważam go za Ciekawą platformę. Stąd ta decyzja.
[Odpowiedz]
Nie chodziło mi o wojnę tylko przezorność.
Jak będziesz promował kontakty z Tobą bardziej przez jakiś serwis niż swoją stronę to w pewnym momencie możesz odkryć, że wszystko się dzieje przez ten serwis a Ty jesteś na czyjejś łasce i niełasce.
Nagle się może okazać, że jakieś wpisy zostaną wykasowane bo właściciel tego serwisu sobie takich nie życzy, albo nawet Twoje konto skasowane, a Ty dostaniesz dożywotniego bana. I co wtedy?
Wszystko co tworzyłeś, grono znajomych itd. szlag trafia w jednej chwili – przestajesz istnieć.
To na razie nie jest wizja na dziś, ale na jutro już tak.
Przykład z podejściem twarzoboga do karmiących piersią matek jest tego doskonałym i smutnym przykładem .
Oczywiście doskonale rozumiem, dlaczego chcesz żeby ludzie Cię tam dopadali – ach ta ciekawość! zawsze do piekła prowadzi
– co nie zmienia, że moja przestroga jest aktualna
pozdrawiam
Arek
[Odpowiedz]
Czyżby chodziło o RescueTime?
[Odpowiedz]
@Paweł – nie, inna aplikacja.
[Odpowiedz]
No to pewnie http://www.timecamp.pl/
[Odpowiedz]
O. Słynny Arnold Buzdygan. Bez instalowania żadnych aplikacji na Facebook’u – http://wakoopa.com/ do monitorowania używania komputera. Polecam.
[Odpowiedz]
Bardzo dziękuję za opisanie narzędzia!
Ostatnia zmiana wizerunku strony (skierowanie do firm), może być myląca, ale nadal po rejestracji 14 dniowego darmowego konta, można używać aplikację bezpłatnie jeśli jest się użytkownikiem indywidualnym.
Powód jest taki, że zarabiamy tak naprawdę na firmach, więc przekaz musi być maksymalnie na nie nastawiony.
[Odpowiedz]