100 000zł w rok – część 2

Czyli jak zrobić plan biznesu. Powtórka z ostatniej części – masz już wybraną branżę i rodzaj działalności – sprawdziłeś swoją konkurencję Część 2 – plan biznesu Celowo nie używam słowa biznes plan. Nie jestem zwolennikiem pisania książek pt. „100 stron o moim wymarzonym biznesie”. To niepraktyczne. Biznes plan można napisać dla inwestora, albo dla banku, [...]

Zajmuję się doradztwem w zakresie biznesu i marketingu w internecie. Chcesz wiedzieć więcej? Kliknij

Czyli jak zrobić plan biznesu.

Powtórka z ostatniej części

- masz już wybraną branżę i rodzaj działalności

- sprawdziłeś swoją konkurencję

Część 2 – plan biznesu

Celowo nie używam słowa biznes plan. Nie jestem zwolennikiem pisania książek pt. „100 stron o moim wymarzonym biznesie”. To niepraktyczne. Biznes plan można napisać dla inwestora, albo dla banku, dla Ciebie jest to strata czasu, bo skupiasz się na ładnie wyglądających informacjach, a nie na tym co ważne.

Mimo tego warto mieć swój biznes na papierze. Układasz w ten sposób myśli, zawsze możesz sięgnąć do nich, kiedy jesteś w wirze działań i potrzebujesz szybkiego przypomnienia. Plan biznesu powinien ewoluować razem z całym biznesem. Mimo tego, musisz wiedzieć czego chcesz, żeby zacząć działać i nie strzelać na oślep.

Czego potrzebujesz?

To powinna być Twoja pierwsza lista – czego potrzebujesz, aby Twój biznes działał?

1. Klientów, a więc sposobów ich pozyskiwania

2. Dostawców, zwłaszcza tanich i solidnych

3. Umiejętności i wiedzy, aby sprzedawać usługi i realizować zlecenia

4. Działalności gospodarczej

5. Wzorów umów, dokumentów

Sposoby pozyskiwania klientów

Jeden sposób nigdy nie wystarczy. Musisz znać i stosować wszystkie, a nawet więcej. Musisz być przy tym agresywny (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i poświęcić na zdobywanie klientów znaczną część swojego czasu, chęci i zasobów. Na początku właściwie 95% lub nawet więcej.

Sposobów nie brakuje – podglądaj konkurencję.

Solidnym sposobem na spotkanie klientów są wszelkiego rodzaju kluby biznesowe, organizacje, spotkania. Uczęszczaj na wszystkie. Do tego wykorzystaj bezlitośnie wszystkie swoje znajomości – głoś wszem i wobec, że założyłeś firmę i chętnie zrealizujesz zlecenia. Potrzebujesz do tego wizytówek, strony www i dobrej gadki. Musisz wiedzieć co oferujesz, mniej więcej za ile i jaka jest tego jakość.

Dostawcy

Sprawdź, co oferują inne agencje – zdjęcia modelek? pozycjonowanie? strony www? projekty plakatów? druk wizytówek? Stwórz swoją pierwszą ofertę.

Potrzebujesz ludzi i firm, które będą to dla Ciebie realizowały. Na początek znajdź takich zleceniobiorców, którzy mają słaby marketing, ale znają się na swojej robocie. Będą zainteresowani dodatkowymi zleceniami, nie będą przeginać z cenami (przynajmniej na początku) i powinno im zależeć na udanej współpracy.

Umiejętności i wiedza

Oprócz wiedzy o produkcie, musisz być miły dla klientów i dostawców. Traktować ich z szacunkiem, powodować, że współpraca z Tobą to przyjemność. Musisz też znać się na sprzedaży – przeczytaj kilka książek w temacie, potem ćwicz, ćwicz, ćwicz. Potem działaj, działaj, działaj. Jeśli trzeba – przetrenuj rozmowę handlową ze znajomym. Na początku będzie Ci szło kiepsko – to normalne. Z czasem nauczysz się sprzedawać. To jest klucz do sukcesu.

Działalność gospodarcza

Spółka kapitałowa, działalność gospodarcza, inkubatory przedsiębiorczości, fundacja. Wybierz coś i zarejestruj.

Wzory umów i dokumentów

Zanim zaczniesz poważniejsze rozmowy, musisz mieć wzory dla klientów i dostawców – dostawcy powinni Ci dostarczyć wzory. Jeśli nie – poszukaj w internecie, zleć napisanie albo napisz sam. Polecam jednak korzystanie z wzorów i modyfikowanie ich pod konkretne zlecenie.

Teraz powinieneś wiedzieć, czego potrzebujesz do działania.

Już za tydzień kolejna część.

W komentarzach możecie zadawać pytania, sugerować co by się Wam najbardziej teraz przydało.

Link do części pierwszej.

Link do części trzeciej.



10 Komentarzy

  1. Świetnie widzieć drugą część. A jeśli chodzi o punkt działalność gospodarczą, jak Ty zaczynałeś?

    [Odpowiedz]

  2. Zaczynałem od inkubatorów – z różnych względów polecam je na start.

    [Odpowiedz]

  3. Mógłbyś napisać coś więcej na temat pozyskiwania klientów? Jakie sposoby? Może jakie pozycje książkowe/internetowe najlepiej nadają się do tego procederu.

    Warto by było do każdej z wymienionych przez Ciebie podpunktów zawrzeć z czego najlepiej czerpać informacje.

    Ogólnie pomysł super:)

    [Odpowiedz]

  4. @Przemysław – na miesiąc wprzód mam już napisane części. Będzie o pozyskiwaniu klientów kilka części, bo to bardzo ważna sprawa. Po kolei – od pierwszego klienta po tych z dużą kasą.
    Jeśli chodzi o teorię sprzedaży – poproszę znajomego, który szkoli sprzedawców, żeby coś polecił (mi polecił jedną książkę i od tego czasu nie mam problemów z klientami).

    [Odpowiedz]

  5. Super:) Właśnie o taką rekomendację chodzi, gdyż większość pozycji to zwykły słowotok bez znaczących spraw.

    [Odpowiedz]

  6. [...] Kliknij aby przejść do części 2. Artykuł w kategorii 100 000 napisał Michał Ksiądzyna [...]

  7. [...] Link do części drugiej. Artykuł w kategorii 100 000 napisał Michał Ksiądzyna [...]

  8. Arek Jaworski pisze:

    Witam serdecznie,

    Przeczytałem wszystkie posty na blogu dotyczące założenia własnej firmy z serii 100 000 w rok. Cykl świetny i doskonale motywujący, idealnie zbiega się z pomysłem jaki chciałbym wkrótce wprowadzić w życie. Jako iż Twój cykl będzie publikowany w tygodniowych odstępach a pytanie na jakich chcę uzyskać odpowiedź są moim zdaniem palące stąd poniższy komentarz :) .

    Chodzi mi o poniższe kwestię:

    1. inkubatory czy własna działalność – napisałeś w komentarzu iż ta pierwsza forma jest bardziej przystępna na początek; możesz wyjaśnić dlaczego?

    2. branża w jakiej można rozpocząć pracę – kieruje się osobiście w stronę konsultingu oraz szeroko pojętych technologii mobilnych (bez wdawania się w szczegóły ;) – uważasz że przedstawiony przez Ciebie model bycia „łącznikiem” między zleceniodawcą a końcowym klientem ma zastosowanie w tego typu przedsięwzięciach? Po szybkiej analizie wydaje mi się iż dzięki temu zakres świadczonych usług mógłby być szerszy, zamiast ograniczać się tylko do 2 – 3 gałęzi w których się specjalizuje pole działania byłoby szersze.

    3. kwestia umów pomiędzy zleceniodawcą, „łącznikiem” = właścicielem firmy a zleceniobiorcą; podpisujesz umowę pomiędzy zleceniodawcą a Tobą a drugą umowę między Tobą a zleceniobiorcą, czy też łączysz zleceniodawcę ze zleceniobiorcą a ty kasujesz odpowiedni procent z tego tytułu? No chyba iż jest jeszcze inny sposób na zabezpieczenie się przed nie wykonaniem w terminie prac i ewentualnymi opóźnieniami płatności…

    4. czy uważasz że w początkowym etapie rozkręcania własnej firmy możliwa jest jednocześnie praca na etacie i dodatkowo zajmowanie się własnym interesem czy skuteczniejsze jest rozpoczęcie działania tylko na własną rękę?

    Liczę na szybką odpowiedź :)
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie

    [Odpowiedz]

  9. @Arek Jaworski – nie ma problemu, mogę odpowiedzieć już teraz na Twoje pytania. Nie zdziwcie się tylko, jak część z tego co teraz powiem pojawi się gdzieś w przyszłych częściach kursu.

    1. Inkubatory, czy własna działalność – na pierwszą firmę inkubatory są lepszym wyjściem, ponieważ masz niższe koszty i zostaniesz wdrożony w faktury i rozliczenia. Będą też za Ciebie robić księgowość. Jeśli masz ochotę skoczyć na głęboką wodę – jeśli już zakładasz działalność gospodarczą, bierz pieniądze z Unii.

    2. Działalność można dowolnie modyfikować i wchodzić w nowe obszary, tak długo jak podstawowy model łącznika się nie zmienia. Generalnie są dwa podejścia – albo się koncentrujesz i czerpiesz korzyści ze specjalizacji, albo rozpraszasz i szukasz maksimum synergii. Obydwa wygrywają na tym rynku, więc wybierz ten, który bardziej odpowiada Twojemu stylowi.

    3. Nie pchaj się w bardzo ryzykowne projekty, nawet jeśli stoją za nimi niezłe pieniądze. Ryzykowny projekt to podpisanie „trudnej” dla Ciebie umowy z klientem i brak możliwości wyegzekwowania „trudniejszej” umowy dla dostawcy. Na początku nie koncentruj się na dużych projektach trwających po kilka miesięcy – zacznij od małych i szybkich projektów obarczonych minimalnym ryzykiem. Wtedy możesz np. wynegocjować z klientem zapłatę z góry.
    Metod nie brakuje, a nie chciałbym ich wszystkich przekazywać w komentarzu – ten temat zasługuje na przynajmniej jedną część w kursie.
    4. To już jak kto woli i lubi. Jeśli chcesz zachować stabilność stałej pensji i powoli sobie rozkręcać na boku biznes – pewnie nie osiągniesz 100 000zł w rok, ale za to przejście z etatu na własną firmę będzie bardzo miękkie. Na spokojnie sobie poukładasz firmę, powoli zaczniesz działać i kiedy biznes się na tyle rozwinie, aby zapewnić Ci pensję – rzucisz etat i zaangażujesz się na maxa zwiększając znacznie przychody. Pytanie tylko, ile czasu poza etatem jesteś w stanie poświęcić firmie.

    [Odpowiedz]

  10. Arek Jaworski pisze:

    Wielkie dzięki za odpowiedź na pytania, z niecierpliwością będę śledził kolejne części cyklu oraz całego bloga :) .

    Pozdrawiam

    [Odpowiedz]

Zostaw Komentarz