Zaczynamy. Dziś będzie o tym, jak się przygotować do działania.

Zakładam, że:
- masz więcej niż 20 lat
- jesteś inteligentny
- lubisz kontakt z ludźmi
- masz dużą motywację, aby osiągnąć cel
- jesteś ambitny
- lubisz się uczyć
- nie masz żadnego doświadczenia w biznesie
- nie masz żadnego doświadczenia w swojej branży
- nie masz dodatkowych ograniczeń (np. długów, poważnych problemów w rodzinie, problemów z alkoholem itd.)
Ten kurs jest dla osób, które spełniają powyższe kryteria i one mogą cel osiągnąć. Inni – możecie próbować, ale nikt nie gwarantuje efektów.
Najciężej jest zacząć
Albo zaczynasz z entuzjazmem i sporym kopem, albo nie zaczniesz nigdy. Zmotywuj się najmocniej jak potrafisz do zrealizowania postawionego celu i kilka sekund później zacznij działać. Nie słucham żadnych wymówek – że masz obowiązki, że nie wiesz co teraz zrobić, że mama Cię nie kocha – nie obchodzi mnie to. Albo ruszasz tyłek, albo zapomnij o pieniądzach i sławie.
Wybór branży i profilu działalności
Najważniejsza decyzja, którą przyjdzie Ci podjąć, jest zarazem pierwszą. Źle wybierzesz – a możesz pracować po 100 godzin tygodniowo, a celu nie zrealizujesz.
Jeśli chcesz zrealizować cel, poszukaj działalności usługowej, w której działa już sporo firm, a przy tym nie angażują się one w wojnę cenową. Na takim rynku zawsze znajdzie się miejsce dla kolejnej firmy, przy czym marże są wysokie. Na takim rynku kluczowa musi być sprzedaż osobista, powinien być to też rynek b2b (czyli między firmami). Według mnie najlepszym wyborem będzie agencja reklamowa. W gruncie rzeczy większość agencji się nada (np. interaktywna albo agencja PR powinny też być w porządku, ale agencja reklamowa pokrywa ich tematykę). Agencja reklamowa może się zajmować wszystkim, co jest związane z reklamą – od wizytówek, przez plakaty, marketing w internecie (strony www, adwords, pozycjonowanie itd.) po niestandardowe akcje i PR. Jeśli nagle klient zapyta, czy obsługujesz jakiś rodzaj zleceń – zawsze możesz łatwo rozszerzyć ofertę, bez konieczności zmiany czegokolwiek w komunikacji firmy.
Cały model biznesowy opiera się na tym, że jesteś pośrednikiem – to nie Ty pozycjonujesz, nie Ty drukujesz, nie Ty projektujesz reklamy. Ty tylko łączysz tych wszystkich ludzi w całość i sprzedajesz ich usługi. Twoja rola polega na tym, aby pozyskać klienta, doradzić mu, przekonać do oferowanych usług i załatwić za niego sporą część pracy związaną z transakcją. Twoja nagroda – spora marża.
Dodatkowo oferujesz usługi o różnej jakości i w różnych cenach. Jesteś elastyczny – jeśli jakaś firma zawala kontrakty, możesz ją zmienić. Jeśli znajdziesz lepszą ofertę – możesz albo zaoferować lepsze warunki klientowi, albo zwiększyć swoją marżę. Dodatkowo, czasami możesz oferować jedną usługę na super warunkach bez marży, a zarabiać na innej. Poza tym każdy potrzebuje usług agencji reklamowej – może jeszcze o tym nie wie, ale potrzebuje.
Skąd to wszystko wiem? Bo sam założyłem agencję reklamową i zarobiłem dzięki niej solidne pieniądze.
Obserwuj i ucz się tego, jak działają firmy podobne do Twojej. Co wrzucają na swoje strony, jak wyglądają, jak sprzedają. Umów się z kilkoma na rozmowy handlowe, aby sprawdzić jak sprzedają. Poznaj swoją konkurencję.
Nie oczekuję, że stworzysz najlepszą agencję reklamową na świecie. Oczekuję, że założysz normalny biznes, który pozwoli Ci zarobić okrągłą sumkę.
Kliknij aby przejść do części 2.
[...] Zapraszam do części pierwszej. Artykuł w kategorii 100 000 napisał Michał Ksiądzyna [...]
Witaj,
) nie mniej jednak mam swoją wizję tego jak będzie wyglądać firma, mam rozbudowaną sieć kontaktów i co najważniejsze – mam jakieś doświadczenie oraz trochę czasu. Będę śledził kolejne wpisy i z pewnością będę czerpał z nich to co najlepsze. Życzę powodzenia, i czekam na kolejne artykuły.
jestem regularnym czytelnikiem Twojego bloga (RSS) i cieszę się, że postanowiłeś napisać taki poradnik. Cieszę się przede wszystkim dlatego, że od kilku miesięcy przymierzam się do otworzenia agencji interaktywnej. Nie spełniam wszystkich warunków jakie postawiłeś (chociażby wiek – 20 lat stuknie mi dopiero w kwietniu
Pozdrawiam,
Tomasz Nowak
[Odpowiedz]
Zapomniałeś dodać, że jak agencja reklamowa to tylko w Warszawie
Arek
[Odpowiedz]
@Arnold – działanie w Warszawie faktycznie zwiększa szanse na sukces, ale działanie gdzie indziej go nie przekreśla.
[Odpowiedz]
Wydaje mi się, że zapomniałeś o jednej istotnej rzeczy – kasie. Piszesz o zapale i chęciach do realizacji postawionych celów. Ale zbudowanie Agencji reklamowej to nie postawienie bloga i wypromowanie go w sieci komentarzami czy tekstami. Budowanie Agencji, która przyniesie Ci aż taki dochód w ciągu roku wymaga kasy. Najpierw inwestujesz w reklamy, wizytówki i wszystko co wymieniłeś, a potem zarabiasz. Chyba, że jest jeszcze drugi sposób. Masz super kontakty, z których trzy zlecenia dają Ci w ciągu trzech miesięcy osiągnąć postawiony, roczny cel. Same chęci tak naprawde nie wystarczą. Trzeba mieć odpowiednią osobowość, nie bać się wyzwań oraz mieć głowę do interesu. Do tego dołożyłabym znajomość fachu, bo nie mając pojęcia o niczym nie rozwiniesz agencji. Sporo uczysz się w trakcie, ale sama znajomość branży pomaga Ci już na starcie zrobić więcej niż brak jej znajomości. Nie wątpię w to, że rozwinąłeś własną agencję i masz z tego pewne doświadczenia. Ale wbrew pozorom rozwój firmy nie jest taką prostą sprawą. Wyprzedzając zapewne kolejne posty o tym jak pozyskać pieniądze czy „dofinansowania unijne” to wspomnę tylko, że one również wymagają sporego nakładu pracy, wyrzeczeń oraz dyscypliny, która ułatwia spełnienie wszystkich warunków. A nie każdy jest w stanie podjąć się takich wyzwań.
[Odpowiedz]
@ Paulina – nie twierdzę, że KAŻDY może tego dokonać. Wbrew pozorom jest to jednak prostsze niż się wydaje. Nie twierdzę, że jest to „biznes za 0zł”. Zwyczajnie przedstawiam sposób od A do Z jak tego dokonać. Jeśli ktoś już na tym etapie nie wierzy w sukces, to niech się nawet nie zabiera. Wszystkiego można się nauczyć, trzeba tylko bardzo chcieć.
[Odpowiedz]
Się będę upierał, że jednak
15 lat siedziałem w tej branży i jedyne miejsce gdzie jest kasa to – Warszawa. Tu jest 99% wydatków na reklamę.
1% – w reszcie kraju.
No chyba, że ktoś ma układy w Zakładach Tłuszczowych robiących margarynę itd. , ale to już inna bajka.
pozdrawiam
Arek
[Odpowiedz]
Jeżeli model zakłada outsourcing wszystkich usług to kapitał tez może pochodzić ze źródeł zewnętrznych (skoro model biznesowy też nie jest nasz, to mamy pośrednictwo pełną gębą). Pytanie czy rynek reklamy jest ogarnięty taką dezinformacją jest moją główną obawą co do powodzenia przedsięwzięcia. Życzę powodzenia uczestnikom (śmiałkom – odwagi a zwycięzcom – naśladowców), jednocześnie liczę, że temat nie zdominuje bloga.
[Odpowiedz]
@Arek – zależy o jakiej kasie mówisz – gdybym nastawiał się na obsługę większego biznesu, to tylko Wawa ma sens. Ale można te 100 000 załatwić mniejszymi firmami i wcale nie jest to takie trudne.
[Odpowiedz]
@Adam – temat będzie się pojawiał raz w tygodniu. Poza tym zamieszczał będę „normalne”, nie dotyczące go wpisy.
[Odpowiedz]
[...] Link do części pierwszej. Artykuł w kategorii 100 000 napisał Michał Ksiądzyna [...]
Z wymaganych warunków dodałbym jeszcze stałego posiadania dostępu do internetu i telefonu komórkowego z dużym zapasem minut
.
[Odpowiedz]
Witam, poleca Pan jakieś konkretne książki o reklamie, marketingu i budowie agencji?
pozdrawiam.
[Odpowiedz]