RSS
22 stycznia 2010

Soczyste owoce sukcesu

Autor: Michał Ksiądzyna | Wpis w kategorii: Biznes

Znasz historię Adama i Ewy? Tę z drzewem, jabłkiem i wężem w roli głównej. W tym artykule też będzie drzewo, będą owoce, natomiast nie będzie węża (nie lubię węży). Będzie za to o wyznaczaniu celów i drzewie sukcesu, z którego chcemy zrywać soczyste owoce.

Wyznaczanie celów jest sztuką. Dobrze określony cel to solidny fundament, na którym budujemy swój sukces. Każdy z nas może osiągnąć sukces, jednak nie każdy taki sam. Jedni mają predyspozycje do muzyki, inni są zdolnymi malarzami, jeszcze inni potrafią znaleźć przyczynę każdego problemu, a kolejni - rozwiązać każdy problem. Bez względu na to, jaki jest Twój talent, wątpię abyś chciał być średni w tym co kochasz robić. Naturalnym dążeniem człowieka jest dążenie do doskonałości. Jeśli coś lubisz robić, szybko stajesz się ekspertem w temacie i sprawia Ci to jeszcze większą frajdę.

Każdy z nas chciałby, aby to co robi udawało się. Każdy chciałby osiągnąć sukces w swojej dziedzinie. Pokażcie mi kogoś, kto mówi - nie, chcę być tylko szarym, nic nie znaczącym pionkiem na szachownicy życia. Nawet jeśli komuś się nie wiedzie, gdzieś głęboko w tej osobie jest pragnienie bycia kimś ważnym, pragnienie osiągnięcia czegoś ponadprzeciętnego. Każdy z nas chciałby zrywać soczyste owoce sukcesu.

I tu dochodzimy do sedna problemu - drzewo sukcesu jest ogromne, a owoce na nim niezliczone.

Drzewo sukcesu

Każdy owoc inaczej smakuje. Każdy też znajduje się w innym miejscu na drzewie, a dotarcie do każdego odbywa się inną drogą. Drogi nie są jednakowe - jedne są łatwe, inne kręte i trudne. Owoców wystarczy dla każdego, ponieważ zawsze kiedy zrywany jest owoc, dwa nowe wyrastają na jego miejsce.

Panuje przekonanie, że owoce na samym czubku drzewa są najsmaczniejsze. Te, do których najtrudniej się dostać są najbardziej ogrzewane przez słońce, najbardziej soczyste i słodkie. Czy to oznacza, że inne są bezwartościowe? I czy można mieć tylko jeden owoc?

Od podstaw

Zanim wyruszymy na wędrówkę po drzewie sukcesu, musimy się zastanowić które owoce nas interesują. Bez tej wiedzy możemy w ogóle nie wyruszać w drogę i czekać na to, aż niektóre owoce same spadną nam na głowę. Problem w tym, że mogą to być owoce dla nas zupełnie niejadalne, a nawet trujące. Genialny skrzypek, który nigdy nie dotknął skrzypiec, biznesmen, który nigdy nie otworzył firmy, malarz, który nigdy nie wziął pędzla do ręki - to są ludzie, którzy czekali aż los do nich przyjdzie. Czekali na owoce z drzewa sukcesu i dostali to, co przyniosło im życie, zamiast sięgnąć po to, co dla nich najlepsze. Tak więc zastanów się dobrze, które owoce Ciebie interesują - być może musisz najpierw kilka spróbować, aby wyrobić sobie zdanie, być może bez tego wiesz czego chcesz. Kluczem jest wiedzieć czego chcę teraz i co chcę osiągnąć teraz i w najbliższej przyszłości.

Oprócz tych, którzy czekają aż owoce same spadną z drzewa, są też tacy, którzy nie chcą się zadowolić niczym innym jak owocem z wierzchołka. Jednak droga na szczyt jest długa i kręta, a do tego niebezpieczna. Często potrzeba wielu lat, aby się tam dostać, potrzeba też ogromnych pokładów energii. Jeśli ktoś wyrusza na szczyt i pomija wszystkie inne owoce - jest skazany na porażkę. Prędzej czy później osłabnie, dopadnie go rezygnacja. Wtedy może spaść z drzewa i miną długie miesiące, zanim się podniesie. W ten sposób nie osiągnie nic poza poczuciem porażki.

Najlepszym sposobem jest określić swoje możliwości i aspiracje na ten moment. Poszukać owoców, które są dla nas łatwo dostępne, a do tego wystarczająco smaczne. Nasza droga do nich powinna być możliwie najłatwiejsza (i tak jest wystarczająco trudna), a energia i doświadczenie zdobyte przy spożywaniu tych owoców zwiększą nasze możliwości i za jakiś czas owoce będące wyżej znajdą się w naszym zasięgu. W ten sposób będziemy stale podróżować w górę, a nasza podróż będzie łatwa i okraszona przyjemnymi przystankami na spożywanie soczystych owoców sukcesu.

Być może znasz historie tych, którym udało się bardzo szybko skosztować owoców z czubka drzewa? Fakt, czasami zdarzają się takie sytuacje, kiedy mocny wiatr potrząsa gałęziami drzewa, a dojrzałe owoce spadają. Ci, którzy mają wyostrzone zmysły są w stanie usłyszeć spadający owoc i szybko go złapać. Im są wyżej na drzewie, tym więcej owoców i tym lepsze mogą złapać. Do tych na dole, czekających na to co spadnie właściwie nigdy nie docierają owoce strącone z czubka drzewa. Jeśli już to te mniej pożywne i mało atrakcyjne, których nikomu nie chciało się łapać.

Tak więc im jesteś wyżej na drzewie, tym mniejsza konkurencja o znajdujące się tam owoce, tym bardziej soczyste i słodkie one są. Warto się tam znaleźć i warto się wysilać, aby się tam wspiąć. Należy to robić jednak z głową i posilać się w trakcie długiej wędrówki tymi owocami, które są w naszym zasięgu.

Czasami zdarzy nam się zmienić trochę drogę, aby zerwać jakiś szczególnie atrakcyjny owoc, nie będący po drodze do owoców na szczycie. Jest to naturalne. Jednak jeśli znajdziesz gałąź ze smacznymi owocami i będziesz zadowolony z ich słodkości, nikt Cię nie będzie zmuszał, abyś wspinał się wyżej. Każdy sam sobie określa, które owoce są dla niego najlepsze i jak wysoko ma ochotę się wspinać. Na stu, którzy wyruszają w tę wędrówkę tylko jeden dociera na szczyt. To możesz być Ty, to może być ktoś inny. Ważne jest to, żebyś odnalazł swoje szczęście i swoje owoce.

Artykuł w kategorii Biznes napisał Michał Ksiądzyna

Tagi: , , , ,

Oceń ten artykuł:
SłabyUjdzieŚredniDobryBardzo dobry (4 oddanych głosów, średnia ocena: 3.75)
Loading ... Loading ...

Komentarzy: 5 do artykułu “Soczyste owoce sukcesu”

  1. Ten artykuł bardzo mi się podoba. Szczególnie ten motyw z tym, żeby po drodze w górę cieszyć się jabłkami, które spotyka się po drodze. To droga właśnie jest ważna, bo ona zajmuje większość życia. Ostateczne osiągnięcie to tylko punkt gdzieś daleko w przyszłości.

  2. Bardzo fajny wpis, naprawdę :) Pozdrawiam

  3. Fajnie się czytało. Doskonała metafora ;). Więcej takich artykułów.

  4. No widzę, że nie tylko mi się podoba. :)

  5. Całkiem miły artykuł.

Zostaw komentarz