Strategia

Kutuzov_fili

Wojny wygrywają wielcy stratedzy. W biznesie wygrywają firmy, które potrafią formułować i wdrażać efektywne strategie. Możesz pracować ponad siły, ale przy złej strategii i tak niewiele osiągniesz. W tym artykule przedstawiam istotę strategii przy pomocy kilku życiowych case studies.

Case pierwszy – narwany pracuś i zdolny leń

Wyobraźmy sobie dwóch ludzi, którzy wychowywali się na tym samym podwórku, chodzili do tej samej klasy, podobnie napisali maturę i udali się na te same studia. Osiągali do tej pory podobne wyniki, stosując dwa różne podejścia do życia. Jeden z nich, aż palił się do pracy, zawsze był pierwszy przy wykonywaniu zadań, potrafił do tego pracować za trzech. Żywe srebro – mówili o nim wszyscy. Drugi – przeciwnie, do pracy się zbytnio nie palił, jeśli już musiał coś zrobić, to wybierał tylko te rzeczy, przy których się specjalnie nie napracuje. Był przy tym zdolny, choć bardzo leniwy i niechętnie robił użytek ze swoich rąk, używając głowy, aby wymigać się od pracy.

Wydawałoby się, że tych dwóch stanowiłoby świetny tandem biznesowy. Jednak różnica w podejściu do pracy sprawiła, że mimo kilku prób, nigdy nie wychodziło im współdziałanie. Dlatego też, kiedy odebrali w końcu dyplomy magistra, postanowili, że osobno założą firmy i nie będą sobie wchodzić zawodowo w drogę, prywatnie przyjaźniąc się nadal.

Narwany w mig uporał się z formalnościami, następnie zaczął bardzo aktywnie działać. W życiu nie był jeszcze tak podekscytowany. Ponieważ znał się trochę na sprzęcie komputerowym, pomyślał, że najlepiej będzie otworzyć mały sklepik ze sprzętem, gdzie sprzedawałby i naprawiał komputery. Jak pomyślał tak zrobił i już niedługo mógł cieszyć się pierwszymi obrotami.

Leń natomiast w tym czasie niewiele robił. Firmy jeszcze nawet nie założył, bo nie chciało mu się bawić z papierkami. Pieniądze zaczęły mu się jednak kończyć i zmusiło go to do intensywnego myślenia. Kierując się filozofią „tak robić, żeby zarobić i się przy tym nie narobić”, sprawdził jakie modele biznesowe cechują się niskimi nakładami pracy, dając przy tym ciekawy zarobek. Wystarczyło spojrzeć na samochody jakimi jeżdżą przedsiębiorcy z poszczególnych branż. Leniwemu nie było po drodze brać się za biznesy w których byli ludzie jeżdżący szybkimi, sportowymi samochodami, ponieważ do założenia wymagały sporo kapitału, którego on nie miał. Zauważył jednak, że człowiek handlujący luksusowymi towarami w internecie ma mnóstwo wolego czasu, jeździ przyzwoitym samochodem i wygląda na wyjątkowo zadowolonego z życia. Po rozmowie z nim, wiedział już wszystko. Wynajął firmę, która pomogła mu pozyskać fundusze z Unii Europejskiej na start, następnie zatrudnił za te pieniądze 4 pracowników i menedżera. Wspólnie stworzyli kilka sklepów internetowych z towarami luksusowymi i zaczęli je promować. Z czasem zespół działał sam, a właściciel mógł sobie pozwolić na pracę po 2-3 godziny dziennie za pensję, która spokojnie mu wystarczała do cieszenia się życiem przez pozostały czas.

Po dwóch latach narwany ledwo wiązał koniec z końcem, mimo pracy po 16, a nawet 20 godzin dziennie. Leniwy natomiast nie przemęczał się zbytnio, a jego firma rozwijała się i przynosiła coraz większe dochody.

Case drugi – bogata i biedna studentka

Chciałbym Wam opowiedzieć o dwóch przyjaciółkach ze studiów, które chciały pracować na własne konto.

Ich sytuacja była różna – jedna z nich pochodziła z biednej rodziny i przez cały okres studiów musiała pracować. Dzięki temu jednak zebrała pokaźną sumkę, ale cały czas pozostawała uzależniona od tego, że musi miesiąc w miesiąc zarobić na opłacenie rachunków. Dostała szkołę życia i można powiedzieć, że była zahartowana, a przy tym nieźle dawała sobie radę.

Druga, nie musiała się martwić o pieniądze na studiach. Mogła imprezować, działać aktywnie na uczelni (została nawet przewodniczącą samorządu), miała czas na naukę. Zupełnie inny start w życie niż jej koleżanka.

Już nie taka biedna studentka po skończeniu studiów postanowiła otworzyć solarium za odłożone pieniądze. W końcu mogła zając się pracą na własny rachunek.

Druga za to nie bardzo wiedziała co ze sobą zrobić, ale znała się trochę na modzie, bardzo to też lubiła. Postanowiła się trochę jeszcze dokształcić w kierunku stylizacji i dopiero później wejść na rynek ze swoją ofertą.

Solarium szybko zaczęło się kręcić. Klienci wiedzieli czego chcą i jak mogą zaspokoić tę potrzebę. Szybko więc pojawiły się pieniądze i stabilizacja finansowa.

Ze stylizacją nie było tak łatwo. Na początku trzeba było pracować za darmo, aby mieć portfolio. Później pojawił się problem przekonania potencjalnych klientów do płacenia za tę usługę. Mimo tego nasza bogata studentka nie poddawała się i z czasem stała się bardzo dobra w swoim fachu, miała też kilku stałych klientów, którzy od czasu do czasu polecali jej usługi znajomym. Rozwój był mimo tego powolny i trudny.

Kiedy koleżanki spotkały się po kilku latach, stylistka opowiadała o tym, jak wiedzie jej się coraz lepiej. Jak zapraszana jest na targi, jak robi drogie szkolenia dla firm i innych, mniej doświadczonych stylistów. Drugiej nie było tak wesoło. W pobliżu jej solarium pączkowały jak grzyby po deszczu kolejne lokale świadczące tego typu usługi. To wywołało wojnę cenową na wyniszczenie. Sytuacja była wręcz dramatyczna, ponieważ nasza biedna studentka była zmuszona oferować usługi poniżej kosztów.

Case trzeci – wygrywał bitwy, przegrał wielką wojnę

Przenieśmy się teraz daleko od biznesu i zajrzyjmy do strategii wojskowej, z której w ogóle wywodzi się strategia. A skoro strategia, to Napoleon. Wódz doskonały (może poza wzrostem). Tym, którzy nie znają dobrze jego osoby, przybliżę pokrótce kim był.

Napoleon Bonaparte, był cesarzem francuskim, który wydał wojnę całej Europie. Na lądzie pobił każdego kto się liczył – Austro-Węgry, Prusy, Wielką Brytanię, Rosję. Nikt nie był w stanie dorównać jemu i jego armii.

Jego przeciwnicy postanowili jednak wziąć go sposobem. Skoro nie można wygrać bitwy z Napoleonem, po co wdawać się z nim w potyczki? Koalicja państw z Wielką Brytanią i Rosją na czele postanowiła blokować Europę kontynentalną. Odcięta od handlu morskiego, Francja musiała paść prędzej czy później, chociażby w efekcie rozłamu wewnętrznego.

Napoleon w tej sytuacji ruszył ze swą armią na Rosję, jedynego przeciwnika, który był w jego zasięgu. Nie spodziewał się jednak, że Rosjanie będą gotowi podpalić własną stolicę, aby tylko nie dopuścić do zwycięstwa Napoleona. Trudne warunki i ogromne tereny, których nie sposób kontrolować spowodowały, że Napoleon mimo zwycięskich bitew stracił niemalże 90% swoich żołnierzy. Zabiły ich głód, zimno i choroby. Nie trzeba było bitew. Napoleon przegrał z kretesem, a Francja została pozbawiona swoich wielkich zdobyczy terytorialnych i sporej części wpływów w Europie.

Strategia

Co te trzy przypadki mają ze sobą wspólnego?

W pierwszym przypadku mamy pracowitego narwańca i zdolnego lenia. Pierwszy szybko otwiera firmę, szybko zaczyna zarabiać, ale nie patrzy zbyt daleko w przyszłość. Drugi – mimo tego, że jest leniwy, sprytnie wymyśla maszynkę do robienia pieniędzy. Pierwszy działa, drugi wyszukuje najlepszego modelu biznesowego, potem wynajmuje innych, aby działali za niego. W przypadku pierwszego marża nigdy nie przekroczy 2-3%, bo taka już jest specyfika tego, czym się zajmuje. Drugi realizuje marże na poziomie 200-300%, bo taki jest rynek na którym działa. Pierwszy mógłby pracować po 30 godzin dziennie a nie zarobiłby tyle co drugi w 3 godziny.

W drugim przypadku widzimy, jak ograniczenia zewnętrzne (np. sytuacja ekonomiczna w rodzinie) wpływają na nasze wybory. Widzimy tu biznes łatwo dostępny, czyli solarium, które szybko daje przychody, ale bariery wejścia są w tym biznesie tak niskie, że szybko pojawiają się nowi gracze, a to obniża marże. Widzimy też, jak lata nauki i drogi eksperta przekładają się na długoterminowy sukces, mimo bardzo słabych początków. Biedna studentka nie mogłaby raczej zająć się stylizacją, ponieważ ma pilną potrzebę posiadania comiesięcznych dochodów tu i teraz. Bogata – ma zapewniony komfort finansowy i może odpowiednio się wykształcić, zając się działalnością gdzie bariery wejścia są wysokie.

W trzecim przypadku widzimy, że bitwy nie muszą rozstrzygać wojen. Równie zabójcze co kule armatnie i bagnety mogą być choroby i głód. Mimo mistrzostwa w niszczeniu przeciwnika na polu bitwy, Napoleon przegrał. Pokazuje to, że mimo geniuszu, musiał ugiąć kark przed mniejszymi umysłami, które zwyczajnie miały dogodną pozycję strategiczną – Wielka Brytania niepokonaną flotę, a Rosja ogromne terytorium. Na nic zdało się morale i wyszkolenie francuskich żołnierzy, na nic genialny wódz.

Istota strategii

Jedna tylko decyzja o strategicznym znaczeniu może zmienić całe Twoje życie. Nieznajomość strategii powoduje, że właściwie nie podejmujesz decyzji. Są one na Tobie wymuszane przez otoczenie. Każdy z nas ma pewne ograniczenia, ale ma także różne opcje do wyboru. Jeśli dasz się zapędzić w kozi róg, nie dziw się, że życie zmusi Cię do wyborów, których w innym wypadku nigdy byś nie dokonał. Strategia to umiejętność dokonywania trafnych wyborów o wielkim znaczeniu.

To właśnie jest istotą strategii.

Michał Ksiądzyna

Redaktor Naczelny Top Menedżer

Sprawdź też...

5 Responses

  1. Michał pisze:

    Świetny tekst!! Jestem pełen podziwu dla autora 🙂

    [Odpowiedz]

  2. Łukasz pisze:

    Osobiście miałem sytuację model 2gi .
    byłem po stronie potrzeby co miesięcznych przychodów.

    Lekcja jest taka :

    Warunkiem rozwoju Obojętnie co robisz, jest wyciąganie wniosków i Planowanie przyszłości . Zbieranie informacji i ciągły rozwój , przystosowywanie się do warunków Pola Gry.

    Pozdrawiam
    Łukasz W.

    [Odpowiedz]

  3. Rafał Barbachowki pisze:

    Witam.
    Muszę przyznać, że bardzo inspirujący artykuł.
    Myślę, że kiedyś się spotkamy. Czy to będzie rynek we Wrocławiu, czy w Poznaniu to się jeszcze okaże.
    Mamy wiele wspólnego choć jestem projektantem konstrukcji budowlanych.
    P.S. Trudno dziś spotkać inteligentnych marzycieli i optymistów. Jeszcze trudniej spotkać dwóch takich.

    Pozdrawiam serdecznie

    [Odpowiedz]

  4. Wojtek Skoczylas pisze:

    W ten sposób powinna być promowana przedsiębiorczość, a nie przez dotacje z urzędu. Większość osób nastawia się na pozyskanie funduszy z urzędu pracy bądź unijnych środków. To zjada większość ich zapału i przysłania prawdziwe realia funkcjonowania biznesu.

    [Odpowiedz]

  5. Anulka pisze:

    Dziękuję za świetny artykuł, bardzo mi pomógł.
    To jednak prawda, że „świat ustępuje z drogi temu, kto wie, dokąd zmierza”
    pozdrawiam

    [Odpowiedz]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *