Jak manager może doprowadzić pracowników do szału

4

Zapytałem kilka osób o to, co w zachowaniu ich przełożonych najbardziej ich drażni. Są odpowiedzi oczywiste, są też całkiem ciekawe. Mimo tego warto się z nimi zapoznać i przyjrzeć własnym zachowaniom, może znajdziecie coś z własnego warsztatu? A teraz lista grzechów managera według osób, które wypowiedziały się w temacie: 1. Rafał z Wrocławia: Mnie drażni [...]

Doradca, konsultant i szkoleniowiec w zakresie biznesu i marketingu w internecie, chcesz wiedzieć więcej: Kliknij

Zapytałem kilka osób o to, co w zachowaniu ich przełożonych najbardziej ich drażni. Są odpowiedzi oczywiste, są też całkiem ciekawe. Mimo tego warto się z nimi zapoznać i przyjrzeć własnym zachowaniom, może znajdziecie coś z własnego warsztatu?

A teraz lista grzechów managera według osób, które wypowiedziały się w temacie:

1. Rafał z Wrocławia: Mnie drażni przede wszystkim to, że przełożony nie przyjmuje do wiadomości, że się myli. Denerwuje mnie to, gdy forsuje swoje pomysły mimo, iż są złe.

2. Olgierd z Katowic: mnie zawsze wkurzal brak otwartosci na nowe pomysly, choc dzieki bogu wiekszosc szefow ktorych przezylem, miala otwarte umysly :)

3. Katarzyna z Warszawy: to, że nie słucha i nie doczytuje maili do końca ;) Nie wiem już czasem jak zrobić żeby dał powiedzieć więcej niż 2 pierwsze słowa. Bo w mailu też czyta pierwsze 2 i już ma odpowiedź dla mnie – od czapy bo nie wie co chciałam – wie tyle ile mu się wydaje.

4. Kamila z Poznania: najbardziej wkurzające jest to, iż nie udzielają informacji zwrotniej, konsekwencją jest niezdrowa atmosfera w pracy i tworzące się nieporozumienia, konflikty.

5. Maja z Opola: Szefowie, którzy nie są w stanie „jakościowo” poświęcić paru minut na omówienie bieżących spraw, którzy załatwiają sprawy w biegu – to jest frustrujące. Miałam szefa, na którego regularnie polowałam (i nie tylko ja), słysząc, że kręci się po korytarzu, bo spotkanie graniczyło z cudem…

6. Katarzyna z Warszawy: drażni mnie brak konsekwencji w działaniu, a także faworyzowanie jednej osoby spośród całego zespołu (niekoniecznie tej najlepszej, najambitniejszej, najbardziej lojalnej czy inteligentnej).

7. Tomasz z Warszawy: Zawsze najbardziej nie lubiłem, kiedy szef wtrąca się do mojej pracy (choćby dopytując się z ciekawości jak tam idzie, a tym bardziej forsując swoje rozwiązania).
Najlepiej pracuje mi się w takim układzie: ustalamy zadania i termin, a potem niech się nie odzywa :) . Bez bzdurnego raportowania, rozliczania godzin, itp. Jak skończę, to wszystko przedstawię, wtedy będzie czas na ocenę.

8. Monika z Krakowa: – brak konsekwencji, częste zmiany decyzji; brak informacji zwrotnej; całkowity brak wsparcia w swoim szefi

9. Piotr ze Szczecina: Mnie denerwuje zbyt duża presja, kontrolowanie, zachowania mobingowe, jeśli występują u przełożonego.

10. Krzysztof ze Szczecina: Mnie doprowadzają do rozpaczy wszechwiedzący członkowie zarządów
którzy nie maja pojęcia o rynku,jego możliwościach ale sa najmądrzejsi,wszechmogący a w razie czego >>>…to oni się tego spodziewali,tylko nie chcieli uprzedzać faktów…>>> a na propozycje dofinansowania,zwijają papiery i kończą zebranie z mina obrażonego Pana Boga..

11. Renata z Warszawy: drażnia mnie trzy rzeczy: niekompetencja, ignorancja, brak szacunku dla innych

12. Mariusz z Płocka: U przełożonych najbardziej drażniło mnie:
- Niekonsekwencja
Nie określa reguł, których będzie się trzymał w przyszłości. W razie czego rusza bramką, tak aby zawsze mógł się wybronić. Przegranym jest z założenia podwładny. Reguły wiązałyby szefowi ręce.
- Zadawanie pytań i brak akceptacji dla niewygodnych odpowiedzi.
Odpowiedzi mają być jedynie potwierdzeniem jego opinii (z założenia tych jedynych właściwych). Inne są błędne a autor jest szykanowany.
- Mentorstwo i wychowywanie (szczególnie to drugie) podwładnych, prowadzące w końcu do dręczenia.
- Uzurpowanie sobie prawa do bycia ponad zasadami. Pycha i arogancja władzy.
Im wyższy stołek tym większe prawo do nieprzestrzegania reguł, które jednocześnie dotyczą szaraczków. Podwładny nie może oceniać negatywnie majestatu. Cynizm.

13. Paweł z Warszawy: zarządzanie poprzez chaos…

14. Marta z Glasgow: Mnie najbardziej drażni ignorancja i zrzucanie odpowiedzialności za swoje błędy na kogoś innego albo co najbardziej typowe na system…
Nie cierpię też humorzastych przełożonych, którzy swe frustracje i problemy pokazują wszem i wobec…

15. Aleksandra z Pszczółek: Mnie najbardziej drażniło polowanie na humor… Jak jest ok to idę załatwiac sprawę, a jak nie, to zaczekam.. Strzelanie focha, humory – totalny brak profesjonalizmu… Robiąc zawodowo różne rzeczy, współpracując z wieloma ludźmi, zarządzając tez nimi staram się aby to nie zdarzało się..

16. Paweł ze Złotoryi: najbardziej irytuje to że co niektórzy wyznają zasadę: sukces ma wielu ojców , porażka jest sierotą. Również takie zachowania ludzi które pielęgnują niepowodzenia , uwielbiają rozdrapywać rany wracać do sytuacji z przed wielu tygodni,ba miesięcy. Niestety o sukcesach zapominają szybko i przechodzą do porządku dziennego, typowe zachowanie demotywujące. Powinno być odwrotnie pielęgnujmy sukcesy , z porażek wyciągajmy wnioski i zapominajmy. Kiedyś nie wiedzieć czemu określiłem to jako „syndrom polskiego menagera” , zawsze gani , narzeka itd.

17. Ewa z Łodzi: Nieumiejetnosc wyzbycia sie nadmuchania i przypisywanie sobie cudzych dokonań.

18. Iwona z Warszawy: Kierowanie się emocjami w podejmowaniu decyzji, czasem też popełniam takie błędy ale jest to wkurzające…

19. Dorota z Warszawy: u mojego przełożonego irytuje mnie to, że nic nie robi, no cóż „nawet władcy na tronie wycierają się spodnie”.

20. Angelika z Katowic: Naskakiwanie na pracownika przed jego wysłuchaniem, na podstawie szczątkowych informacji zasłyszanych od innych lub własnych przypuszczeń.

21. Ewa z Warszawy: Wymuszanie kłamstwa. Nie mówię to takim: jakby dzwonili to powiedz, że mnie nie ma.
Tylko o wprowadzaniu w błąd klientów i kontrahentów. Oferty, które z założenia wprowadzają czytającego w błąd. Oczywiście szef nie pisze takich ofert, tylko każe je napisać pracownikowi. A jak klient dojdzie prawdy to wtedy szef zrzuca wszystko na niewiedzę/niekompetencję pracownika. Niestety ostatnio to jest nagminne. Mój kumpel pracuje w banku i dostał „opierdziel” od przełożonego, tylko dlatego, że powiedział klientowi ile realnie będzie go kosztował kredyt — a tego mu nie wolno.

Nazbierało się, prawda? Ciekaw jestem, które z tych grzeszków macie na koncie. Jeśli coś znajdziecie – głowa do góry, następnym razem będzie lepiej. Poza tym jeśli zestawić z tym grzeszki pracowników … oj wyszłoby pewnie jeszcze gorzej.



4 Komentarzy

  1. Damian pisze:

    przekonanie, że nie każdy pracownik tylko myśli jak go oszukać i w zasadzie nie przyszedł mu czasem wytłumaczyć czemu coś się nie dało zrobić, tylko wcisnąć kit i bajkę, bo w rzeczywistości na pewno zamiast pracować się obijał.

    [Odpowiedz]

  2. Karolina pisze:

    Czytając Wasze uwagi, stwierdzam, że nie mogę generalnie narzekac na szefa, ba… mam wspaniałego szefa.

    [Odpowiedz]

  3. Wiktor pisze:

    Zasadniczo z wszystkim się zgadzam, ale ciekawi mnie na jakiej podstawie pracownik może ocenić czy jego przełożony coś robi czy nie? W 99% przypadków przełożony ma więcej obowiązków, a przynajmniej dźwiga na sobie większą odpowiedzialność. Moim zdaniem, solidny pracownik powinien skupić się na wykonywaniu swoich obowiązków jak najlepiej, a nie na analizie grafiku szefa. Nie twierdzę, że nie ma się prawa oceniać szefa, ale mam wrażenie, że takie zdanie najczęściej wypowiadają ludzie, którzy sami są leniwi i szukają wad u innych, aby poczuć się lepiej zamiast samemu wziąć się do roboty. Polecam zostanie szefem i spojrzenie z drugiej strony :-) .

    [Odpowiedz]

  4. smutny pisze:

    ktoś kiedyś powiedział:
    ” Pracownik pracuje tylko tyle aby go nie zwolnili, a pracodawca płaci tylko tyle aby pracownik się nie zwolnił”

    Mnie najbardziej denerwuje kolesiostwo, zarządzanie kijem oraz traktowanie wszystkich jak leni i złodzieji

    Marzę o pracy dla Kogoś kto będzie mi imponował wiedzą, inteligencją emocjonalną i pokorą dla życia… Ktoś kogo obdarzę szacunkiem i będzie mi najnormalniej w świecie głupio jak go zawiodę w czymś…
    Ale czy taki Manager przez duże M istnieje gdzieś na świecie???
    Halo?! ODezwij się !

    [Odpowiedz]

Zostaw Komentarz