Nie da się

4

Nie da się, to ulubione słowo większości ludzi, kiedy słyszą o zupełnie nowym, rewolucyjnym rozwiązaniu. Na co dzień ludzie światli, poważani przez społeczeństwo często okazują się zapóźnieni technologicznie, dogmatycznie patrzą na świat i odrzucają wszystko co zmieniałoby ich pozorną stabilność w walkę o zasoby z młodymi i zdolnymi na nowych zasadach. Bo niestety tak jest, [...]

Doradca, konsultant i szkoleniowiec w zakresie biznesu i marketingu w internecie, chcesz wiedzieć więcej: Kliknij

Nie da się, to ulubione słowo większości ludzi, kiedy słyszą o zupełnie nowym, rewolucyjnym rozwiązaniu. Na co dzień ludzie światli, poważani przez społeczeństwo często okazują się zapóźnieni technologicznie, dogmatycznie patrzą na świat i odrzucają wszystko co zmieniałoby ich pozorną stabilność w walkę o zasoby z młodymi i zdolnymi na nowych zasadach. Bo niestety tak jest, ale z wiekiem zwykle tracimy zdolność do szybkich zmian. Jak więc sobie poradzić z betonem zastygłych przyzwyczajeń?

Nie da się bo nie

Rozbrajają mnie ludzie, z którymi rozmawiam i serwuję im całą paczkę nowości technologicznych opakowanych w zupełnie niespotykany przez nich model biznesowy, a oni mówią: nie da się tego zrobić. Jak się nie da, skoro rozwiązanie jest żywcem wzięte z innego miejsca naszego globu, gdzie działa wyśmienicie? Czepialscy powiedzą, że różnice kulturowe, ale to akurat guzik prawda. Gdyby na świecie istnieli tylko tacy ludzie, nadal byśmy biegali z przepaską i kamiennymi narzędziami.

Każda zmiana jest dobra … czy aby napewno?

Zdecydowanie nie! Są zmiany na gorsze, a czasami koszt zmiany przerasta korzyści z niej wynikające. Zmiany trzeba dobierać starannie i wprowadzać elastycznie, aby można jeszcze modyfikować i dopasowywać rozwiązania w trakcie implementacji. Problem w tym, że spora część społeczeństwa, odczuwa głęboką odrazę do wszelkich zmian. Nie jest to złe, bo powoduje, że są bardziej wybiórczy w swoich zmianach. Ja sam mam czasami spore opory wobec zmian, jakie narzuca nam czasami władza. Czy są to nowe dowody, czy nowe przepisy prawne, nie zawsze jest to coś dobrego, a poza tym komplikuje sprawy i zmusza do ciągłego śledzenia zmian w danej dziedzinie, kosztem innych. Jedna rzecz jest jednak szczególnie ważna – postrzegany koszt zmiany jest właściwie zawsze wyższy niż faktyczny.

Mur, beton

Jeśli jesteś młody, kreatywny i lubisz nowinki technologiczne, masz twardy orzech do zgryzienia. Jak przekonać innych, że zmiana którą proponujesz jest korzystna?

1. Nie szarżuj

Jeśli zmiana jest znaczna, a wiedza o jej efektach znikoma, nie szarżuj. Zwykle jest tak, że pierwsze partie nowych produktów zawierają sporo wad, a do tego są drogie. Jeśli chodzi o nowy telefon komórkowy, albo laptop nie jest to zwykle aż takim problemem, ale pomyśl o nowym samochodzie, domu albo rozwiązaniu biznesowym kosztującym kilka milionów złotych. Czy napewno stać Cię na ewentualną porażkę i czy stać Cię na to, aby ponieśli ją inni za Twoją namową? Duże zmiany niosą za sobą ryzyko i dobrze jest mieć jego świadomość oraz wkalkulować sobie w obliczenia finansowe ewentualne komplikacje.

2. Bazuj na znanych i lubianych rozwiązaniach

Czasami chcemy przekonać kogoś do naszego rewolucyjnego pomysłu. Jest on na tyle rewolucyjny, że budzi spory sprzeciw. Może być to dla przykładu inwestor. Nie próbuj rozbić głową muru, bo najwyżej nabijesz sobie guza i zniechęcisz do siebie innych. Spójrz na swój pomysł i zastanów się gdzie można znaleźć alegorie do tego co jest znane i lubiane. Czasami trzeba jak chłop krowie na rowie, bo nie każdy musi łapać Twoje słownictwo i skoki myślowe. Stąd biorą się np. alegorie do zwierząt w formacjach wojskowych. Jak wytłumaczyć żołnierzom ideę formacji w której każdy żołnierz stanowi część zwartego szyku osłoniętego z każdej strony tarczami i atakującego poprzez szczeliny za pomocą włóczni? Można zrobić wykład o skuteczności takiego rozwiązania, pokazać statystyki, ładne obrazki, 1000 razy przetrenować. A można pokazać żółwia, walnąć go kamieniem w skorupę i powiedzieć, że to formacja żółwia. Wszyscy w mig załapią ideę i wiążące się z nią korzyści.

3. Użyj siły autorytetu

Nie koniecznie własnego. Jeśli ktoś odnosi sukcesy i stosuje Twoje ulubione, rewolucyjne rozwiązanie inni zaraz zaczną emulować zachowanie tej osoby. To dlatego sławni ludzie reklamują produkty, często właśnie nowe. Jeśli na spotkaniu nową ideę promuje 20-latek z ambicjami, może spotkać się z chłodnym przyjęciem, jeśli jego audytorium różni się znacznie od niego wiekiem. Natomiast to samo audytorium może być zachwycone nową ideą, kiedy doświadczony i majętny 40-latek wyłoży dokładnie to samo.

4. Bądź przykładem

Jeśli sam żyjesz zgodnie ze swoją rewolucją, Twoje słowa będą bardziej wiarygodne. Jeśli chcesz stworzyć polską wersję MySpace, to obowiązkowo musisz być użytkownikiem tego portalu, który zna wszystkie jego zakamarki. Jeśli chcesz sprzedawać nową linię ubrań, ubierz się sam w tym stylu. Nie ma nic gorszego niż namawianie do zmiany przez osobę, która sama nie żyje tą zmianą.

5. Poznaj tajniki ludzkiego umysłu

Brzmi prawie jak reklama NLP, ale chodzi o coś zupełnie innego. Poprzez doświadczenie i zbieranie wiedzy można wyrobić sobie zdolność empatii i rozumienia innych. To bardzo ważne jeśli chcesz kogoś przekonywać … do czegokolwiek i kiedykolwiek.



4 Komentarzy

  1. Lukasz pisze:

    świetne porównanie do formacji żółwia :)
    Wszystko o czym Pan piszę jest prawdą :)
    Najważniejszy punkt według mnie osobiście to bądź przykładem oraz poznaj „tajniki” ludzkiego umysłu .
    Z tym że owe tajniki ludzkiego „umysłu” zmieniają się z dnia na dzień – jedyne co można zrobić to zrozumieć sens „Bycia” „roli ludzi” i ich „świadomego działani” poprzez empatię i obserwację .
    Żeby kogoś Przekonać trzeba go najpierw zrozumieć .

    [Odpowiedz]

  2. Keating G. pisze:

    Strasznie mentorski stał się ten topmenedżer. Pewnie takie czasy.

    [Odpowiedz]

  3. @Keating – tak to już jest z tymi czasami, że uczeń nie zawsze chce pozostać tylko uczniem.

    [Odpowiedz]

  4. Damian pisze:

    Wszyscy wiedzą, że się nie da, aż przychodzi taki jeden, co tego nie wie. I robi to. – stara prawda.

    [Odpowiedz]

Zostaw Komentarz