Tym razem nie „Manager Magazin”, a „Manager & Woman & Man”, jednak duży napis na okładce „Manager” budzi skojarzenie z legendarnym już (bo nieistniejącym) tytułem, który podbił swego czasu polski rynek.
Pierwsze, na co zwrociłem uwagę, to tytuły artykułów na okładce. „Jak mieć płaski brzuch na lato”, „Negocjacje w 7 krokach” i tym podobne. Myślę sobie – nie ma co się za wiele spodziewać po tym, co jest w środku, ale kupię, sprawdzę.Gazeta jest w zapakowana w folię, więc nie można sprawdzić jej zawartości przed zakupem.
Otwieram i co widzę – ogromna reklama z roznegliżowanymi kobietami … hmmm, niby ładnie, ale niezbyt profesjonalnie. No nic, przewracam dalej. Papier dobrej jakości, gruby, dokładnie 100 stron – troche jak raport za ostatni rok dużego banku, a nie gazeta, ale można to zaakceptować.
Natomiast artykuły to już inna bajka. Nie doczytałem do końca ani jednego. Po prostu nie dało się. Negocjacje dla przedszkolaków, artykuł o restrukturyzacji na jakieś 1000 znaków pisze człowiek, który kilka stron dalej udziela wywiadu, duże zdjęcia mające nadrobić niedobory treści. Brakuje mi tylko Dody, Szymona Majewskiego i Joli Rutowicz. A to wszystko pisane przez ludzi, którzy nie tworzą stałego teamu redaktorów, tylko piszą, aby się trochę wypromować, a przy okazji też swój biznes i podejrzewam, że co numer ten team jest inny.
Na deser – redaktorem naczelnym tego pisemka jest Agata Młynarska. Niby osoba znana, utalentowana, a produkt kompletnie niedopasowany do odbiorcy.
Sugeruję zmianę nazwy na pisany kolorowymi literami „SHOWBIZNES 4 WOMAN & MAN”, przynajmniej będzie mniej osób, które zakupią i zostaną z gorzkim poczuciem, że straciły jedynie czas na zapoznanie się z czymś, co kompletnie ich nie interesuje.
Sam model biznesowy tego typu pism jest kiepski, bo to taka zbieranina artykułów pisanych za darmo, na siłę, często przez ludzi bez żadnego doświadczenia edytorskiego, za to z jakimś zawodowym. Niby mogłoby się to sprawdzić, ale się nie sprawdza i nie ma mowy o konkurencji z Manager Magazine czy Forbesem nawet w najgorszym dla nich okresie.
Jeśli ktoś lubi klimaty prostych tekstów dla ambitnych przedstawicieli mało skomplikowanych zawodów – zachęcam do zakupu. W innym wypadku – omijajcie to pismo szerokim łukiem, nie znajdziecie tam nic ciekawego.
Dzięki za „recenzję”
jeszcze dałbym się kiedyś nabrać na ten tytuł :-/
[Odpowiedz]
Skoro redaktorem naczelnym jest Agatka Młynarska to wiadomo czego można się spodziewać : wielkiego show. Nie rozumiem tylko dlaczego tak zatytułowali to czasopismo… swoją drogą szkoda że nie ma starego dobrego manager magazin
[Odpowiedz]