Model biznesowy w IT?

Kto odniesie sukces w dzisiejszych czasach? Znakomici innowatorzy, czy perfekcyjni rzemieślnicy, znający od podszewki swoje sektory, sposoby zarabiania w nich pieniędzy, sposoby obsługiwania i przede wszystkim pozyskiwania klientów i wreszcie sposoby ochrony przed potencjalna konkurencją? Producenci – innowatorzy produktowi, czy producenci dysponujący perfekcyjnie rozumiejący reguły biznesu?

Bill Gates

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na takie pytania. Innowatorem swoich czasów był na pewno Bill Gates i nie chodzi tu o innowacyjność produktu, ale przede wszystkim innowacyjność jego koncepcji biznesu. Któż się spodziewał, że jego produkt będzie na prawie wszystkich PCtach na świecie? I co na to antyglobaliści, czy legalni antymonopoliści. Teraz Bill Gates bezpośrednio już nie włada Microsoftem, ale w ostatnich latach przed odejściem z pełnionej funkcji wykazywał się perfekcyjnym rozumieniem biznesu softwarowego. Nikt tak jak on nie znał tego sektora od strony mechanizmów konkurencyjności. Nikt tak jak on nie wprowadzał nowych produktów. Nikt tak jak on nie chronił swoich produktów przed konkurencją.

Inny model biznesowy w IT

A gdyby tak Billowi Gates’owi udał się następny pomysł i gdybyśmy tak kupowali jego oprogramowanie podobnie jak kupuje się energię, sygnał telefoniczny, telewizję kablową, gaz, członkostwo w klubie fitness, obsługę czystości to dopiero byłby szok. A niewiele już brakowało.

Taki model biznesowy, czyli oprogramowanie na abonament z „darmowymi”  upgrade’ami to dopiero system zarabiania, to dopiero efektywny model biznesowy. Chociaż w sumie, czym niby jest prosty outsourcing informatyczny, jeśli nie ukrytą formą pobierania stałych opłat za coś co w sumie powinno wykonać się raz a dobrze. Kiedyś informatycy wdrażali swoje lub cudze oprogramowanie i … podpisywali gwarancję, teraz pobierają opłaty za outsourcing.

Z punktu widzenia firmy informatycznej jest to idealne rozwiązanie. Z punktu widzenia firmy informatycznej lepiej nie można (tymczasem). Z punktu widzenia firmy informatycznej inaczej się nie opłaca. Taki teraz obowiązuje w tym sektorze model biznesowy. Zauważmy, że coraz więcej firm w Polsce dużo wysiłku poświęca, nie na kreowanie wybitnego produktu, ale wykreowanie takiego systemu produkcji i sprzedaży, żeby zapewnić sobie maksymalne przychody (dochody) przy minimalnym wysiłku. Pamiętając przy tym o kardynalnej zasadzie, że owieczki strzyc można wiele razy na wełnę, ale skórę można ściągnąć tylko raz.

Dobrzy biznesmeni o tym wiedzą i potrafią to robić. Sukces zależy od zrozumienia zasad funkcjonowania sektora, od zrozumienia reguł zarabiania w nim pieniędzy. W najlepszej sytuacji będzie oczywiście ten, który na tyle zrozumie zasady funkcjonowania sektora, ze będzie w stanie kreować nowe modele biznesowe, na tyle inne od istniejących, że zapewnią mu dodatkowe wpływy wynikające z innowacyjności. I w ten sposób łącząc rzemieślnika z innowatorem otrzymamy …… właśnie kogo… (wpisz tutaj swoje nazwisko).

Sprawdź też...

2 Responses

  1. Psychika.net pisze:

    Dla mnie Microsoft to nic w porównaniu z tym, co osiągnęło Google.

    [Odpowiedz]

  2. Marian Boczek pisze:

    Problem z abonamentowymi systemami jest taki, że po pierwsze użytkownik musi chcieć używać produktu długo (czyli np. kiepska gra upadnie przy tym, ale już taki WoW od lata zarabia kupę pieniędzy) i nie może mieć nie-abonamentowych alternatyw (w przypadku systemu operacyjnego nikt nie wybrałby wersji za którą trzeba ciągle płacić, bo większość ludzi nie widzi w ogóle systemu operacyjnego jako produktu – to po prostu podstawowa część komputera).

    [Odpowiedz]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *