Strach przed ryzykiem

3

Niedawno byłem świadkiem, jak osoba pisząca test z możliwymi dwiema opcjami: prawda lub fałsz, nie zaznaczyła w większości pól nic. Co było tego przyczyną? Strach przed podjęciem decyzji i jej skutkami. Co było przyczyną paraliżującego strachu? Nieracjonalność posunięta do granic możliwości Przeanalizujmy najpierw dokładnie zaistniałą sytuację. Możemy zaznaczyć, że zdanie jest prawdziwe lub fałszywe. Jeśli [...]

Doradca, konsultant i szkoleniowiec w zakresie biznesu i marketingu w internecie, chcesz wiedzieć więcej: Kliknij

Niedawno byłem świadkiem, jak osoba pisząca test z możliwymi dwiema opcjami: prawda lub fałsz, nie zaznaczyła w większości pól nic. Co było tego przyczyną? Strach przed podjęciem decyzji i jej skutkami. Co było przyczyną paraliżującego strachu?

Nieracjonalność posunięta do granic możliwości

Przeanalizujmy najpierw dokładnie zaistniałą sytuację. Możemy zaznaczyć, że zdanie jest prawdziwe lub fałszywe. Jeśli znamy odpowiedź, zaznaczamy prawidłowo i można przyjąć, że mamy 100% szans na zdobycie punktu. Jeśli nie znamy odpowiedzi, możemy strzelić i będziemy mieli 50% szans na zdobycie punktu. Możemy też nie zaznaczyć żadnej odpowiedzi i mieć 0% szans na zdobycie punktu. Punktów ujemnych, za złą odpowiedź nie było.

Dlaczego więc osoba postawiona przed wyborem: zaryzykować z 50% szans na sukces wybrała pewną porażkę? To właśnie strach przed decyzją, a konkretnie strach przed ryzykiem spowodował tak skrajnie nieracjonalną decyzję.

Skąd się bierze paraliżujący strach i przecenianie negatywnych skutków ryzyka?

Bierze się z naszej natury, której jeszcze nie okiełznaliśmy do końca oraz z naszych przyzwyczajeń. Pisałem już o tym, że wpaja nam się zagrożenia ze wszystkich stron. Wpaja nam się od małego skrajną nieracjonalność.

Niektórzy posiadają tak wielki lęk przed tym, co nieznane i niepewne, że wolą stuprocentową porażkę, od niepewnego sukcesu. Idiotyzm! Ale przyjrzyjmy się samym sobie. Czy aby na pewno zawsze postępujemy mądrze? Czy nigdy nie zmienilibyśmy decyzji po fakcie?

W życiu mniej się liczy ile ponosisz porażek, a więcej ile odnosisz sukcesów. Najważniejsze to zdobywać doświadczenie, aby szanse na sukces w przyszłości się zwiększały. Nie można stale ponosić porażek – to statystycznie niemożliwe, nie można też stale odnosić sukcesów – tu również statystyka nie dopuszcza takiej możliwości. Można jednak złamać naszą naturę i przyzwyczajenia za pomocą silnej woli i robić to, co chcemy w życiu robić.

Najważniejsze to próbować – sukces przyjdzie prędzej czy później, a brak decyzji jest gorszy niż zła decyzja, ponieważ brak decyzji to zawsze 0% szans na sukces, natomiast podjęcie jakiejkolwiek decyzji zawsze rodzi szanse. I te szanse trzeba wykorzystywać.



3 Komentarzy

  1. FinDict pisze:

    W jakimś filmie widziałem świetny komentarz, że, gdy jest się młodym to wiele razy robi się rzeczy, a potem żałuje. Gdy jest się starym natomiast, to żałuje się przede wszystkim rzeczy, których się nigdy nie zrobiło.

    [Odpowiedz]

  2. J. G. Keating pisze:

    Stres czy głupota, a może jedno i drugie. Różnie reagujemy na stres. Nie przypadkiem najlepszymi biznesami okazują się absolwenci AWF; oni walkę ze stresem, tremą, nieprzychylnym otoczeniem mają wpojoną w trakcie chociażby zawodów sportowych. Ze stresem, podobnie jak z wieloma innymi zadaniami. Musimy się nauczyć z nim walczyć; im dłużej będziemy się tego uczyć, tym do większej wprawy dojdziemy.

    [Odpowiedz]

  3. Marian Boczek pisze:

    Moim zdaniem tutaj bardziej chodzi o to, że ludzie lubią stabilność. Jasne, mogę zainwestować wszystko w ryzykowny biznes i jeśli to wyjdzie to będę bogaty. Ale najpierw będę się stresował a potem, kiedy okaże się, że jednak się nie udało, stracę całą kasę. Podejmowanie ryzyka nie jest dla każdego.

    [Odpowiedz]

Zostaw Komentarz