Co robić, kiedy masz ochotę się poddać?

6

Jak większość ludzi, czasami wstaję rano i humor w którym jestem można delikatnie określić jako „daleki od rwania się do pracy”. Czasami jest to coś więcej niż lenistwo czy apatia. Poczucie bezsilności, albo bezcelowości tego, co robię, potrafi działać bardzo destrukcyjnie na motywację do czegokolwiek, oprócz pozostania tego dnia w łóżku. Czarne chmury Naturalnie są [...]

Doradca, konsultant i szkoleniowiec w zakresie biznesu i marketingu w internecie, chcesz wiedzieć więcej: Kliknij

Jak większość ludzi, czasami wstaję rano i humor w którym jestem można delikatnie określić jako „daleki od rwania się do pracy”. Czasami jest to coś więcej niż lenistwo czy apatia. Poczucie bezsilności, albo bezcelowości tego, co robię, potrafi działać bardzo destrukcyjnie na motywację do czegokolwiek, oprócz pozostania tego dnia w łóżku.

Czarne chmury

Naturalnie są dni, kiedy jestem pełen energii, a praca aż pali mi się w rękach. Jest ich znacznie więcej niż tych beznadziejnych, a energia, jaką daje mi wiele osób i zajęć wystarcza na długo. Trzeba jednak przyznać, że czarne chmury potrafią sprawić, że czasami nie mam ochoty realizować żadnych celów, zdarza się nawet, że mam ochotę rzucić wszystko.

Chwile słabości

Chcę się z Wami podzielić tym, jak przezwyciężam chwile słabości i mam nadzieję, że pomoże to przynajmniej kilku osobom osiągnąć efektywność, nawet w dni, kiedy nie mają ochoty na nic. Szczególnie ważne jest to dla tych, którzy niedawno zaczęli przygodę z biznesem, lub mają taki zamiar. Bo na początku jest ciężka praca, ale niestety nie ma widocznych efektów.

Kluczem do sukcesu w biznesie jest parcie naprzód, nawet kiedy ponosisz porażki – jedna za drugą i masz ochotę wrócić na ciepły etacik. Jako przedsiębiorca, a tym bardziej jako szef, nie możesz zawieść swojego zespołu i zwyczajnie nie przyjść do pracy, bo masz gorszy dzień. Jeśli Ty się załamiesz, cały zespół się załamie, dlatego musisz być najsilniejszym ogniwem w firmowym łańcuchu.

Uśmiech na siłę

Wiele razy zdarzało się, że wykonywałem pracę i zastanawiałem się w głębi serca: „Czy to ma jakiś sens? Czy marnuję tylko czas?”. W takich chwilach wiara w sukces i przezwyciężanie zewnętrznych ograniczeń, mimo problemów wewnątrz, są najważniejsze. Jeśli się faktycznie załamiesz – wtedy Twoje wątpliwości rzeczywiście okażą się uzasadnione, a cała praca pójdzie na marne.

Nic nie idzie ZAWSZE tak jak powinno

Nikt, nigdy nie odnosił samych sukcesów. Każdy człowiek sukcesu doskonale zna smak porażki, ponieważ doświadczył jej nie raz. Im większe masz marzenia i plany, tym bardziej boli, kiedy coś nie wychodzi. Nie zadowolisz wszystkich. Czasami Twój produkt nie przyjmie się na rynku, czasami klienci wrócą z towarem i będą żądać zwrotu gotówki. Zdarzy się, że blog, który prowadzisz nagle straci 90% odwiedzin. Właśnie w takich momentach poznaje się człowieka sukcesu. Nie, kiedy stoi na podium, tylko kiedy zostanie zmieszany z błotem i mimo tego się nie podda.

Te osoby, które dopiero chcą zmierzyć się z biznesem na pewno odczuwają brak wiary we własne możliwości. Nie wiecie, czy macie odpowiednie cechy charakteru, odpowiednie umiejętności i czy Wasz pomysł będzie kolejnym super biznesem, czy jednym z wielu niewypałów. W praktyce sukcesy z dnia na dzień zdarzają się niezwykle rzadko. Prawie każdy biznes był budowany latami, przy czym na początku nie przynosił wiele i trzeba było do niego dokładać pieniądze, pracując jednocześnie ponad siły.

Kiedy, dla przykładu, reklamujesz swój produkt, nigdy nie wiesz, czy wyrzucasz pieniądze, czy robisz świetny interes. Czasami na efekty trzeba czekać miesiącami, a nawet latami. Jedynie wiara w to, że Twoje wysiłki się opłacą, może Cię w takiej sytuacji uratować.

Produktywność mimo wszystko

Kiedy czujesz, że nie masz ochoty na pracę z powodu jakiejś porażki, skup się na ilości wykonywanej pracy, nie na efektach. Jeśli dotychczas patrzyłeś na rezultaty, a one nagle się załamały, skup się na wykonywanej czynności. Zamiast znalezienia 10 osób chętnych do współpracy, postaw sobie cel wysłania 100 e-maili z propozycją do wybranych osób. Jeśli wyślesz 100 e-maili, spotka się to prawdopodobnie z jakimś odzewem, a kiedy już zaczniesz pracować i nagle ktoś zainteresowany odpisze, jest spora szansa, że wyrwie Cię to z marazmu i pozwali znów cieszyć się życiem.

Nie pozwól, aby negatywne emocje powodowały negatywne zachowania (jak leżenie w łóżku, granie w gry komputerowe czy oglądanie telewizji). Mały krok w kierunku celu potrafi uruchomić reakcję łańcuchową z niesamowitym potencjałem.

Sam fakt uświadomienia sobie, że posiadasz wystarczająco dyscypliny do odważnego stawienia czoła przygnębieniu, powoduje, że rośnie Twoja samoocena i znów masz motywację do pracy.

Konkurencja Cię przygniata

Czasami spoglądasz na konkurencję, która świętuje sukces za sukcesem. Robisz to samo, co oni, tylko lepiej, a mimo tego ponosisz porażkę za porażką. Zastanawiasz się wtedy – co robię nie tak? Może się nie nadaję?

Moje doświadczenia pokazują, że sukces jest kwestią czasu i wytrwałości. Każdy jest bombardowany od czasu do czasu porażkami. Jedni rzucają wtedy biznes, inni biorą dzień wolnego, a jeszcze inni wymuszają na sobie pierwszy krok i wyrywają się z tego okropnego stanu, który tym boleśniej doświadczasz, im większe sukcesy masz na koncie. Sam rzucałem już biznes, brałem kilka dni wolnego i jedyne, co osiągałem przez takie zachowanie, to jeszcze większe poczucie porażki. Na szczęście po porażce potrafiłem się podnieść i zacząć od nowa. Wszystko co mi zostawało to doświadczenie i zera na koncie. Mimo tego, wykrzesanie z siebie odrobiny energii potrafi rozpalić płomień, który będzie jaśniał jeszcze przez długi czas. Czasami ślepa wiara w sukces potrafi zgubić, ale jeśli stale uczysz się na swoich błędach, nie możesz przegrać, tak długo jak grasz.

Pokonać siebie – to dopiero wyzwanie

To, o czym piszę to nie fizyka kwantowa, ale jako istoty ludzkie musimy nauczyć się przezwyciężać nasze słabości, albo one przezwyciężą nas. To zawsze pozostanie największym wyzwaniem człowieka, dającym jednocześnie najwięcej satysfakcji i efektów.

Jeśli chcesz zajść daleko, musisz pokonać wszystkie przeszkody na swojej drodze. Nie – niektóre, nie – tylko te duże. Wszystkie. A aby tego dokonać, nie możesz pracować tylko kiedy masz na to ochotę i warunki są sprzyjające. Okiełznaj siebie i okiełznaj otoczenie, albo poniesie Cię ono w miejsce w którym na pewno nie chcesz się znaleźć.

Dlaczego więc nie zacząć działać właśnie teraz?

Jeśli masz gorszy dzień, możesz też na początek włączyć sobie jakiś energetyzujący kawałek, na przykład ten poniżej.



6 Komentarzy

  1. To o czym piszesz to 100% prawda ! Tak było, jest i będzie !
    Kwestia tylko podnieść się z kolan ;) Im wcześniej tym lepiej. Potrzebna jest motywacja w np. w postaci ksiażki, szkolenia, drugiej osoby…

    P.S. W przeglądarce Chrome – nie można zostawić komentarza. Sprawdz czy w źródle wszystko jest ok. aa no i moim zdaniem wypadałoby w stopce bloga dać adres do autora skórki ;)

    [Odpowiedz]

  2. Marcinie, postaram się rozwiązać problem z przeglądarką. Dostaję też sygnały, że nie działa jak powinna pod IE.

    W sprawie linka – sprawdzę ten temat.

    [Odpowiedz]

  3. FinDict pisze:

    Bardzo fajny post. Bez ściemy i magicznych sztuczek. Masz słaby dzień? Trudno – i tak idziesz naprzód albo będziesz stał w miejscu. Samo życie.
    Pozdrawiam.

    [Odpowiedz]

  4. Jan Kowalski pisze:

    Brak mi w tym wpisie naszej narodowej cechy związanej z narzekaniem i pesymistycznym spojrzeniem na świat. Brak tunelu bez światełka na jego końcu ;) wynikający z „nakręcania” się na – nie. Coś chyba Michał nie dostrzegasz, że racjonalizowanie, gdybanie i kalkulowanie przede wszystkim kosztów, a nie zysków i radosnych wygranych jest solą każdego „głodnego sukcesu menedżera”. Czy my, ludzie nie jesteśmy w tej materii przenikniętymi do szpiku kości oportunistami. Chciałbym się mylić.

    [Odpowiedz]

  5. Lukasz pisze:

    Mogę dodać do tego bardzo ważną rzecz, a mianowicie SPORTY : bieganie – nawet mając zły dzień bieganie potrafi dodać dużo energii , wiary w siebie wyciszenia umysłu i spokoju.
    sztuki walki – dają wyciszenie i kształtują twój charakter dzięki temu porażki stają mobilizacją.A dobre wyniki nagrodą nie celem.

    [Odpowiedz]

  6. lechud13 pisze:

    Stawiam na sport… Jak mam zły dzień to idę na siłownie, na rower, na basen. Prawdopodobnie po będę tak silny że jak będzie potrzeba mogę każdemu przywalić a co dopiero zacząć pracę

    [Odpowiedz]

Zostaw Komentarz