Określ swoją sylwetkę i dobierz do niej odpowiedni strój. Wiedza o tym, co do nas pasuje może okazać się kluczowa w kształtowaniu wizerunku w biznesie.
Mężczyzna o trójkątnej sylwetce.
Jest szeroki w ramionach (które wydają się jeszcze szersze z powodu bicepsów), ma silnie umięśniony brzuch, wąską talię, nabite siedzenie i umięśnione nogi. Na taką sylwetkę trzeba ciężko pracować, po 2 godziny dzienni na siłowni i przestrzegać diety. Kto nie potrafi narzucić takiego rygoru nie może nawet marzyć o takiej figurze. Jeśli jesteś tym typem mężczyzny sam wiesz co robić. Problem pojawia się z wiekiem, ponieważ przy tego rodzaju sylwetce trzeba ćwiczyć i dbać o mięśnie do końca życia.
Co nosić?
Wszystko. Tyle tylko, że unikać ubrań przeznaczonych dla osób o prostej i szczupłej sylwetce. Marynarka nie może trzeszczeć w ramionach, a koszula na klatce piersiowej. Unikaj obcisłych ubrań, bo wcale nie jest ci w nich dobrze. Pamiętaj, ze biały T-shirt, wcale nie wyszedł z mody. Wciąż jest cenną bronią mężczyzny, który kocha dżinsy i skórzaną bluzę.
Mężczyzna zaokrąglony i mężczyzna o sylwetce gruszki.
Ma ramiona tej samej szerokości co biodra, ale zaokrąglił się od stóp do głów na wskutek nadwagi. Kocha rozkosze stołu, a co gorsza, ma genetyczne skłonności do tycia. W przeciwieństwie do mężczyzn o sylwetce gruszki, którzy mieli sylwetkę prostą i z czasem utyli, ten typ figury, bardzo specyficzny, trafia się w każdej grupie wiekowej.
Jak postępować?
Po pierwsze schudnąć. Jak wiadomo, już sama decyzja jest rzeczą trudną, a co dopiero jej wykonanie. Gdy nie wchodzi to w rachubę, ważne jest utrzymanie w niezłym stanie mięśni. Tęgi mężczyzna, który się nie garbi i jest energiczny, także może być czarujący. Natomiast nadwaga połączona z ospałością kojarzy się z apatią i rezygnacją. Nie mówiąc o tym, że stanowi zagrożenie dla zdrowia.
Co nosić?
Oczywiście ubrania obszerne, ale co najważniejsze o odpowiednim kroju. Kupisz je w sklepach specjalizujących się w dużych rozmiarach. Koszule powinny być gładkie: unikaj wszelkiego rodzaju kratek, w których klatka piersiowa wygląda ciężko. Przy pokaźnym brzuchu możesz zastąpić krawat muszką, jeśli wypada ją nosić w twojej profesji. Podobnie jak mężczyźni o sylwetce gruszki wybieraj spodnie, które nie zsuwają się z brzucha, choćbyś nosił je z szelkami i unikaj spodni o obniżonej talii. Swetry kupuj obszerne i zapomnij o golfach.
Mężczyzna o prostej sylwetce.
To mężczyzna o sylwetce prostej, który z wiekiem utył, zazwyczaj z powodu nadmiernego apetytu. Ma ramiona o tej samej szerokości co biodra, ale rośnie mu brzuszek. Patrząc na niego z przodu, można się oszukać, ale z profilu widać wydatny brzuch i dwie „oponki’’ powyżej talii. To przypadłość mężczyzn, którzy między trzydziestym a pięćdziesiątym rokiem życia przestają uprawiać sport i dbać o siebie.
Jak postępować?
Jeść zdrowiej i/lub mniej. Nie popadaj jednak z jednej skrajności w drugą i nie zaczynaj się objadać tuż po zakończeniu odchudzającej diety. Unikaj gwałtownych zmian wagi, chociażby dlatego, że szkodzi to sercu. Uprawiaj jakaś formę ruchu: spacery, pływanie czy inny sport, który lubisz, a efekty nie każą na siebie czekać.
Co nosić?
Garnitury raczej jednorzędowe. Koszule z prostym spiczastym kołnierzykiem będą o wiele stosowniejsze niż tzw. kołnierzyki włoskie, czyli z usztywnianymi rogami. Nie nos opiętych swetrów ani golfów. Staraj się wybierać koszulki polo z nieco grubszego surowca i nie wpuszczaj ich do spodni, żeby nie podkreślać niezgrabnego „naddatku” powyżej talii. I wreszcie jeśli brzuch ci naprawdę wystaje, noś spodnie, które nie opadają, chciałbyś miał nosić z szelkami. Unikaj spodni o obniżonej talii.
źródło: Mężczyzna dobrze ubrany. Corinne Lechevalier
A co z innymi sylwetkami?
Patrząc na te trzy opisy myślę, że większość mężczyzn nie dopasuje żadnej do siebie…
No chyba, że reszta może ubierać co chce ;P.
[Odpowiedz]
Może opisując siebie, wspólnie dokonamy opisu kolejnej sylwetki. Z moich obserwacji większość mężczyzn ma prostą sylwetkę z niebezpieczeństwem zaokrąglenia, z wystającym (mniej lub bardziej) brzuszkiem.
[Odpowiedz]
Sam mam figurę V i trochę się nie zgodzę z Tobą Małgorzato. Przy doborze garniturów czy płaszczy, wybieram taliowane, które może nie są obcisłe, ale na pewno bardziej przylegają niż proste. Tak samo koszule – zdecydowanie taliowane. Po prostu lepiej leżą. Odnośnie białych t-shirtów na wyjścia casualowe, pełna zgoda.
[Odpowiedz]
Marcinie, mając figurę trójkątną słusznie, że nosisz profilowane ubrania. Więc z czym się ze mną nie zgadzasz. Figura V jest zdecydowanie idealnie męską figurą, choć występuje w różnych rozmiarach.
[Odpowiedz]
Najłatwiej ubrać się mężczyznom o prostej sylwetce. Im szczuplej się wygląda tym większy wybór stylowych ubrań można znaleźć. Im ktoś jest większy (grubszy/bardziej umięśniony) tym ciężej znaleźć coś co by dobrze pasowało i wyglądało.
[Odpowiedz]
Właśnie czegoś takiego szukałam, może to w końcu rozwiąże mój problem z doborem garnituru dla męża, zwłaszcza, że skorzystam jeszcze z fajnych pomysłów, które znalazłam na http://mezczyzna.netbird.pl/a/264/5243,1 bo wydają się ciekawe. Trzymajcie mocno kciuki żeby się udało.
[Odpowiedz]
[Odpowiedz]
Najważniejsza jest akceptacja samych siebie a potem reszta. Jeżeli nie jesteśmy przekonani co do samych siebie to nawet najlepsza dieta, siłownia czy modny strój nie sprawi że staniemy się atrakcyjni. Ideały są zwykle zadufane w obie i pełne pogardy dla innych. Widać to na przykładach tzw celebrytów.
Dla liczy się to co ktoś reprezentuje intelektem a nie urodą. Owszem, na wygląd też zwracam uwagę. W końcu jestem wzrokowcem, ale nie oceniam człowieka po kształcie ciała.
Pozdrawiam
[Odpowiedz]