Buty – najważniejsze w wizerunku

Buty

Bardzo niewielu mężczyzn przywiązuje wagę do wyboru butów. A szkoda! Człowiek z poczuciem smaku uważa tę część garderoby za rzecz może nawet ważniejszą niż koszula czy krawat. Bo przecież mierzymy kogoś wzrokiem właśnie od stóp do głowy. Co gorsza, nawet ci, którzy są skłonni wykosztować się na dobre buty, rzadko pamiętają o tym, że trzeba o nie dbać: pastują je sporadycznie, a czasem w ogóle tego nie robią.

Na początek kilka uwag.

Zakup trzech par dobrych butów na miasto to inwestycja na wiele lat. Jeśli dbamy o nie na co dzień, posłużą znacznie dłużej niż buty z kiepskiej skóry, źle pozszywane i na bardzo cienkiej podeszwach. Rozsądniej jest kupić kilka par dobrych butów, w których pochodzimy wiele lat, niż buty w gorszym gatunku, które wytrzymają półtora roku.

Dlaczego właśnie trzy? Ponieważ nie powinno się nosić jednej pary dwa dni z rzędu: pot musi zdążyć wyparować, a skóra buta odpocząć, co trwa jedną niekiedy dwie doby.. Nosząc na zmianę trzy pary butów na pewno przedłużymy ich żywot.

Jakie buty kupować?

Na szczęście moda męska nie zmienia się tak często jak damska. Pojawiły się wprawdzie fasony z różnymi
ozdobami, ale fasonem uznanym za niezmiennie elegancki są dobre gatunkowo derby, czyli półbuty z ozdobnie dziurkowanym noskiem. Co do innych musimy rozstrzygnąć, w jakich sytuacjach należy dany typ buta założyć.

Podstawowe fasony butów:

Wiedeński- fason najbardziej „oficjalny”, znany też jako Oxford czy richelieu. Najbardziej klasyczny model ma prosty nosek, ale nic z tego powodu nie traci na powadze. Świetnie pasuje do wszystkich rodzajów garniturów, z wyjątkiem smokingu.

Derby – fason nieco mniej oficjalny niż wiedeński. Derby mogą być sznurowane, z pojedynczą lub podwójną klamerką. Derby mają nieco bardziej zaokrąglony nosek, są także z noskiem kwadratowym. Do garnituru nosi się derby sznurowane.

Mokasyny – wygodne i swobodne, nadają się na weekendy i wakacje, noszone bez skarpet, najlepiej skomponowane z kolorem spodni, także krótkich.

Botki – fason nadający się na porę zimową. Do garnituru tylko sznurowane. W sportowym wydaniu zapinane na zamek z boku, pojawiają się również z klamerką. Sztyblety z gumka po bokach idealnie pasują do dżinsów.

Krótkie sztyblety z lakierowanej skóry- typowo wyjściowe buty, doskonałe do smokingu.

Jak dbać o buty?

Wielu mężczyzn chodzi w rozdeptanych, zapuszczonych „łapciach”. Jeśli nawet zlitują się nad nimi raz na jakiś czas i wypastują, robią to byle jak. Aby w ciągu pół roku „zadeptać” buty, wystarczy je nosić codziennie i nie czyścić. To wcale nie przesada. Proszę popatrzeć na ulicy- męskie buty to doprawdy opłakany widok. A przecież tak niewiele trzeba, żeby ładnie wyglądały.

Wskazówki

Przed postawieniem należy usunąć z butów kurz, najlepiej zwilżona szmatką. W ten sposób resztki starej pasty, zapobiegając tworzeniu się twardej warstwy, przez którą skóra nie może oddychać. Smarujemy buty pastą zawierającą wosk, która natłuszcza skórę, lekko ją zabarwiając. Pastę na butach zastawiamy na pół doby. Zabieg ten powtarzamy co dwa , trzy tygodnie. Polerujemy buty dużą szczotką z końskiego włosia. Jeśli pasta dobrze wsiąkła, szczotka się nie zabarwi. Można użyć do tego wełnianej szmatki. Zadbane buty wystarczy rano szybko wyszczotkować i będą lśniły jak nowe. Po zdjęciu trzeba je koniecznie wkładać na drewniane prawidła, żeby się nie zdeformowały.

źródło: Mężczyzna dobrze ubrany. Corinne Lechevalier

Sprawdź też...

3 Responses

  1. Cheed pisze:

    Fajnie by było gdyby pojawiło się kilka zdjęć takich butów 🙂 Od po jednym do każdego rodzaju 🙂

    Pozdr.

    [Odpowiedz]

  2. Marian Boczek pisze:

    Więcej roboty z tymi butami niż to jest tego warte szczerze mówiąc ;). Chyba wolę jednak kupować nowe buty co sezon niż przykładać aż tyle wagi do dbania o każdą parę.

    [Odpowiedz]

  3. Tomasz Iwiński pisze:

    Rzeczywiście buty potrafią przetrwać długo jeśli są dobrze wykonane. Ja już teraz kupuję tylko buty z prawdziwej skóry. Rok temu kupiłem skórzane buty zimowe Conhpola i trzymają się świetnie. Więc fakt faktem niby płaci się za prawdziwą skórę więcej – ale jednak mniej.

    [Odpowiedz]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *