Blue Ocean Strategy

Blue Ocean Strategy, którą wiele osób się zachwyca to nic innego jak element bardziej złożonej koncepcji, podany w prosty sposób. Takie zarządzanie strategiczne dla mas. Idea Blue Ocean skupia się na stworzeniu takiego biznesu, który będzie oferował dużą wartość dla klienta, przy zachowaniu minimum kosztów. Sama idea nie jest może zbyt odkrywcza, natomiast jej realizacja [...]

Doradca, konsultant i szkoleniowiec w zakresie biznesu i marketingu w internecie, chcesz wiedzieć więcej: Kliknij

Blue Ocean Strategy, którą wiele osób się zachwyca to nic innego jak element bardziej złożonej koncepcji, podany w prosty sposób. Takie zarządzanie strategiczne dla mas.

Idea Blue Ocean skupia się na stworzeniu takiego biznesu, który będzie oferował dużą wartość dla klienta, przy zachowaniu minimum kosztów. Sama idea nie jest może zbyt odkrywcza, natomiast jej realizacja to spore wyzwanie.

Jak zaoferować większą wartość za mniejszą cenę?

Blue Ocean Strategy daje odpowiedź na ten trudny dylemat. Kluczem okazuje się cięcie kosztów tam, gdzie wartość dodana jest mniejsza i skupianie się na tych elementach, które kreują największą wartość.

Jak to osiągnąć? Załóżmy sobie, że produkujemy zegarki. Klient bierze pod uwagę:

- markę

- jakość wykonania

- design

- materiał z którego jest wykonany zegarek (złoto, srebro itd.)

Który z tych elementów będzie najbardziej kosztotwórczy?

Możemy założyć, że najdroższe będą szlachetne metale oraz dbałość o jakość wykonania. Kreowanie silnej marki to również nie mały wydatek. Design w porównaniu z innymi kosztami powinien wyjść raczej tanio.

Załóżmy w takim razie, że przeprowadziliśmy w Polsce badanie i otrzymaliśmy wyniki, które jednoznacznie mówią nam, że najważniejsza jest jakość wykonania, a zaraz po niej design. Marka i materiały mają wpływ, jednak relatywnie mały. Podczas decyzji strategicznych nie skupiamy się na małych niszach (tak radzi BO), tylko staramy się znaleźć jak największy, niezagospodarowany rynek.

Oznacza to, że produkując i sprzedając na polskim rynku zegarki o bardzo dobrej jakości oraz świetnym designie, powinniśmy odnieść sukces. Marka w takim wypadku będzie „sama się kreowała”, z niewielką pomocą marketingu, więc możemy tu zaoszczędzić. Jakość i design sprawią, że zadowoleni klienci sami będą reklamować nasze produkty. Metale szlachetne również sobie darujemy, stawiając na wytrzymałą i tańszą stal. Tak właśnie wypływa się na Blue Ocean. Efektem są zegarki tańsze oraz oferujące dokładnie to, czego klienci poszukują, wcale nie gorsze, a nawet lepsze niż standardowe produkty na rynku.

W zarządzaniu strategicznym już bardzo dawno o tym pisano. Profesjonalnie nazywa się to przełomem strategicznym – czyli oferowaniem większej wartości za niższą cenę. Daje to przewagę nad wszystkimi podmiotami na rynku, bez względu na to, czy są w sektorze premium, średnim czy tanim.

Blue Ocean Strategy w praktyce

Blue Ocean w praktyce nie jest już takie łatwe. Bardzo trudno jest znaleźć takie segmenty, które nie są jeszcze zagospodarowane przez konkurencję. Potrzebna jest też często spora wiedza o sektorze i klientach, ich preferencjach, zasobności portfela i wielu innych czynnikach. Tak więc BO może być wprowadzane przede wszystkim przez podmioty już działające na rynku. Tylko w swojej gonitwie, często firmy skupiają się na tym, co robią tak mocno, że nie poszukują nowych rozwiązań.

Jeśli coś działa dobrze, to po co to zmieniać? Niestety większość menedżerów nie ma odwagi wprowadzać radykalnych programów, kiedy w firmie dzieje się dobrze. Wymaga to ogromnej pracy. A tak naprawdę firma zawsze powinna stawiać sobie nowe wyzwania, tym ambitniejsze, im lepiej jej się powodzi. Zastój i zbytnia pewność siebie pogrzebały już niejeden silny i dobrze prosperujący biznes. Obecny kryzys dostarcza nam tylko przykładów.

Blue Ocean nie jest łatwe, ale naprawdę się opłaca. Dobrze wprowadzone pozwala wygrać walkę konkurencyjną. Można odnieść sukces znając tylko te koncepcję, jednak jeśli ktoś jest naprawdę zainteresowany tym, jak działają firmy i jak nimi zarządzać, powinien poznać dziedzinę jaką jest Zarządzanie Strategiczne, gdzie może nie jest wszystko na dłoni, nie ma gotowych receptur, natomiast ktoś bystry sam sobie sporządzi receptę na sukces. To daje o wiele większe możliwości.

Tym, którzy chcą zgłębić Zarządzanie Strategiczne polecam „Zarządzanie Firmą” autorstwa grupy STRATEGOR. Nie jest to książką, którą można przeczytać w jeden wieczór, ale daje pewne pojęcie o tym, czym jest Zarządzanie Strategiczne.



Zostaw Komentarz