W Polsce wciąż relatywnie niewiele osób korzysta z kanałów RSS. Większość dlatego, że nie wie czym są, ani jak z nich korzystać. Postaram się te problemy rozwiązać oraz napisać jak RSS wpływa na zarządzanie czasem i informacjami.
Zarządzanie czasem i informacjami
Żyjemy w czasach, w którym wszystko staje się coraz bardziej zdigitalizowane i coraz szybsze. Informacja jest kluczem do budowania przewagi. RSS pozwala nam mieć w jednym miejscu najnowsze informacje ze wszystkich źródeł, które nas interesują.
Zobaczmy, jak wygląda poszukiwanie newsów bez RSS:
Otwieram przeglądarkę, ładuje mi się strona startowa (Google), po czym wpisuję adres serwisów, które publikują interesujące mnie informacje – zwykle przeglądam 2-3. Następnie wchodzę na blogi, które czytam i sprawdzam, czy nie pojawiło się coś nowego. Zajmuje mi to sporo czasu, nawet jeśli mam te strony w postaci zakładek – muszę przebrnąć często przez natłok informacji, reklam i innych nie ważnych z mojego punktu widzenia wiadomości – to zabiera czas. Mnóstwo czasu.
A co gdyby wszystkie informacje z tych stron były w jednym miejscu, podzielone na źródła z których pochodzą? Tak właśnie działa RSS!
W swoim agregatorze (iGoogle) mam newsy z kilkunastu źródeł. Dla osoby postronnej może wyglądać to chaotycznie, ale jeśli sam dodaję po jednym kanale, wiem co gdzie jest i jakie informacje mi dostarcza. Kiedy otwieram przeglądarkę wita mnie ekran iGoogle i bez wchodzenia gdziekolwiek skanuję stronę w poszukiwaniu interesujących mnie informacji. Nie wpisuje żadnych adresów, a na strony wchodzę tylko, jeśli treść mnie akurat zainteresowała. Daje mi to dwie przewagi nad osobą, która szuka informacji chodząc po stronach: mam informacje szybciej i mam je w bardziej czytelnej formie. Oszczędzam masę czasu. Trzeba tylko pamiętać, że poza naszym RSS też jest internet i stale szukać nowych, interesujących źródeł. Teraz omówię czym jest RSS, Agregator oraz pokrażę, jak subskrybować kanał RSS.
RSS
RSS to nic innego jak system przesyłania nagłówków wiadomości. Oznacza to, że strona www wysyła na wskazane przez nas miejsce nagłówki najnowszych wiadomości, które sie na niej pokazują.
Agregator
Agregator to meijsce, które zbiera treści (nagłówki wiadomości) z różnych stron, w jednym miejscu. Przykładem może być usługa iGoogle, która jest dostępna dla osób posiadających konto na Google. Na tym przykładzie omówię, jak dodać RSS. Agregatorów jest oczywiście dużo więcej, po prostu ten jest według mnie bardzo dobry.
Jak dodać RSS?
Nie każda strona posiada kanał RSS, choć jest ich coraz więcej. Najpierw więc musimy odnaleźć link do kanału:

Klikamy ikonkę RSS i przechodzimy do następnego ekranu, na którym wybieramy agregator:

Wybieramy interesujący nas agregator treści, w tym przypadku Google i klikamy subskrybuj. Może pojawić się jeszcze jeden ekran:

Wybieramy agregator z tego, co udostępnia nam Google. Ja agreguję wszystko na stronie głównej, ponieważ wtedy zawsze mam newsy pod ręką. Klikamy Add to Google homepage i już! Mamy kanał RSS na naszej stronie iGoogle. Będą tam się pojawiały zawsze 3 najonowsze wiadomości z każdego kanału, który dodamy. Kanałów możemy dodać tyle ile chcemy.
Mam nadzieję, że usługa będzie dla Was przydatna i pozwoli zaoszczędzić sporo czasu.
Kanały RSS to także czasami kłopoty, to przez nie za pomocą tzw. autoblogów pseudo pozycjonerzy kradną treść witryn!
[Odpowiedz]
@konread – zgadza się, choć o ‘sile’ bloga nie świadczą same wpisy
[Odpowiedz]
@konread – Google też ci kradnie i nie nazywasz ich złodziejami, dziwne
I kim są prawdziwi pozycjonerzy, bo ci pseudo pewnie i osiągają lepsze rezultaty, ale przecież nie robią tego za pomocą naturalnych linków
[Odpowiedz]
U mnie kanały RSS do dzisiaj nie działają dobrze – feedburner coś „nakrzaczył”
Z drugiej strony nie lubię czytników RSS, wolę interesującą stronę dodać do ulubionych i regularnie ją odwiedzać.
Pozdr.
[Odpowiedz]
Tak z czystej ciekawości ile autorze, masz kanałów na iGoogle? Bo ja nie wyobrażam sobie w ten sposób śledzić wszystkich wszystkich serwisów/blogów (~50).
@Cheed, taka metoda jest strasznie czasochłonna przy śledzeniu dużej liczby serwisów, dyskusji gdzie posty pojawiają się stosunkowo rzadko.
@konread, rozwiązaniem tego problemu jest publikowanie w rss, skróconych treści, lub samych linków do postów. Takie działanie nie tylko chroni przed „pożyczaniem” treści, ale również daje większą kontrolę nad ruchem na witrynie.
[Odpowiedz]
@wh1t3en – w RSS mam około 10 serwisów/blogów. Narzędzie to sprawdza się do 20, później zaczyna się chaos informacyjny.
Pomijając ten fakt – nie wyobrażam sobie codziennego wchodzenia na 50 blogów/serwisów, żeby sprawdzić czy coś nowego się nie pojawiło.
[Odpowiedz]
Mam ten komfort, że obserwuję jedynie blogi zapisane w „Ciekawych blogach” u mnie
Przejrzenie tego zajmuje mi 10-20 minut dziennie.
[Odpowiedz]
@Cheed – to daje ok. 120 godzin rocznie. Pomnóż to przez stawkę na godzinę jaką jesteś w stanie zarobić.
Jeśli zastosujemy to rozwiązanie w firmie, pomnóż to jeszcze razy 100 pracowników i powiedz mi jaką oszczędność rocznie Ci to daje.
[Odpowiedz]
Michał, dobry art. Ja jestem za tym, aby z RSSem coś zrobić (tylko nie wiem co ;>) żeby bardziej zaistniał w świadomości ludzi.
Męczyło by mnie to,że muszę ładować każde strony z zakładek i czytać w osobnych kartach. Za dużo klikania. RSS ładuje się od razu do iGoogla – czytam nagłówek czy mi będzie pasował temat, jak tak to odpalam.
Ja grupuję sobie RSSy w poszczególnych zakładkach. Blogi (tam blogi), giełda (to tam wszystkie giełdowe), sprzęt komputerowy itd
Za mało ludzi wie co to jest RSS. Pamiętam, że kiedyś mnie zniechęciło to, że musiałem znaleźć czytnik rssów (jakiś oddzielny program), który mi się w sam w sobie nie spodobał więc przestałem czytać RSSy. Teraz wróciłem dzięki iGooglowi.
[Odpowiedz]
Ja używam do RSSów po prostu firefoxa. Klikasz ikonkę, wrzucasz do folderu z RSSami i ok 20 blogów jest śledzonych na bieżąco.
[Odpowiedz]
Od jakiegoś czasu nie wyobrażam sobie życia bez Google Readera, irytuje mnie tylko jak ktoś udostępnia całą treść wpisu ;/
[Odpowiedz]