Wojna informacyjna

2

Trochę o PR wojennym. Zwróćmy uwagę na to, jak mówi i jak się prezentuje Osama Bin Laden w swoim wystąpieniu: Widzimy człowieka z brodą, w moro, z bronią w tle, który używa bardzo prostej alegorii, związanej przede wszystkim z pasterzami. Motyw owcy i wilka być może trafia do biednych pasterzy, ale wizerunek i sposób przemawiania [...]

Doradca, konsultant i szkoleniowiec w zakresie biznesu i marketingu w internecie, chcesz wiedzieć więcej: Kliknij

Trochę o PR wojennym.

Zwróćmy uwagę na to, jak mówi i jak się prezentuje Osama Bin Laden w swoim wystąpieniu:

Widzimy człowieka z brodą, w moro, z bronią w tle, który używa bardzo prostej alegorii, związanej przede wszystkim z pasterzami. Motyw owcy i wilka być może trafia do biednych pasterzy, ale wizerunek i sposób przemawiania są zupełnie nie dostosowane do społeczności zachodniej. Język mówcy również jest nieprzystępny. Słowa takiej osoby, można więc w bardzo łatwy sposób podważyć, a jej autorytet obalić w oczach społeczności zachodnich.

Zobaczmy, jak wojnę informacyjną prowadzi IDF – Izraelskie Siły Obronne, podczas walki z Hamasem.

Mówca mówi płynnym angielskim, ubrany jest w biały mudnur i nosi oklary – atrybut inteligencji. Takie raporty pojawiają się codziennie i są promowane na YouTube przez oficjalny kanał IDF. Osoba taka wzbudza dużo większe zaufanie zwykłego amerykanina, czy zwykłego europejczyka, niż Islamista z poprzedniego filmu. Oprócz tego IDF prezentuje filmy ze swoich akcji.

Film przedstawiający Izraelską pomoc humanitarną:

Oraz precyzyjny atak na Meczet ze składem broni Hamsu:

Tak właśnie wygląda nowoczesna wojna. Informacja odgrywa w niej coraz większe znaczenie, a opinia publiczna w Państwach demokratycznych okazuje się kluczowa dla sukcesu. Już Napoleon powiedział:

„Samo zwycięstwo nic nie znaczy, trzeba umieć je wykorzystać.”

A zwycięstwa w dzisiejszych czasach, bardzo często nie można wykorzystać bez poparcia innych narodowości.

W biznesie jest podobnie. Jeśli chcesz odnosić sukcesy, musisz wiedzieć jaki masz wizerunek i kształtować go tak, aby pomagał Ci osiągać Twoje cele.

Jesteśmy coraz bardziej zdigitalizowani, a komunikacja ma coraz mniej barier – zamiast z tym walczyć, warto poświęcić trochę czasu na adaptację do nowych warunków i wykorzystać przewagę, jaką daje nowa technologia.



2 Komentarzy

  1. areqw pisze:

    Ale jednak wydaje mi się inne są grupy docelowe obu Panów ;] Osama moim zdaniem mówił raczej do współczłonków swojej organizacji i zwykłych ludzi ze świata Islamu i stąd prosty i obrazowy język jego wypowiedzi. Być może chodziło mu o to, aby kolejni ludzie przyłączali się do niego? Izraelczyk faktycznie do świata zachodniego, ale jest skierowany głównie do elit. Stąd moim zdaniem takie różnice w wizerunku i słownictwie.
    Chociaż w dzisiejszych czasach informacja jest najważniejszym dobrem i umiejętność odpowiedniego kształtowania wizerunku jest bardzo ważna.

    [Odpowiedz]

  2. @areqw – zgadza się, grupy docelowe są różne. Natomiast wizerunek Osamy sprawił, że społeczność międzynarodowa oceniła go jako barbarzyńcę, który chce prowadzić wojnę z największym mocarstwem świata. To mocarstwo natomiast wykorzystało wizerunek Osamy i nie miało problemów z przekształceniem go w wizerunek potwora.

    Natomiast Izraelczycy swoje wiadomości kierują do społeczności międzynarodowej oraz czasami do mieszkańców swojego kraju – używają łatwego do zrozumienia angielskiego i kreują wizerunek swój na bardzo pozytywny oraz Hamasu na bardzo negatywny. Efekty są bardzo dobre. Warto z nich brać przykład i wykorzystywać takie kanały informacyjne zwłaszcza w czasach kryzysów w firmie, kiedy odpowiednia komunikacja może zdziałać cuda.

    [Odpowiedz]

Zostaw Komentarz