Takie pytanie przejawia się już nie pierwszy raz, ostanio w komentarzach zadał je Łukasz, który prowadzi stronę chcebycbogaty.pl, czas więc na nie dokładnie i mam nadzieję wyczerpująco odpowiedzieć. Przy okazji obalę kilka mitów i podpowiem jak zwiększyć swoje szanse.
O tym jak zostać menedżerem pisałem już tu i tu. Natomiast teraz skupię się na samej edukacji, która ma nam w tym pomóc.
Studia jak wiemy, są różne. Licencjackie, inżynierskie, magisterskie, podyplomowe, doktoranckie i MBA. Do tego dzielą się na stacjonarne (dzienne) i niestacjonarne (zaoczne), a ostatnio nawet studia on-line. Skupimy się na studiach z zarządzania.
Natomiast menedżerów podzielimy sobie na: liniowych, średniego szczebla i top menedżment. Po tym rozgraniczeniu, przechodzimy do konkretów.
Jakie studia?
Studia licencjackie/inżynierskie – mogą dać pogląd na temat, zaszczepić zaciekwienie dziedziną. Nie dadzą może wielkiej wiedzy, zwłaszcza z bardziej zaawansowanych i nowoczesnych nurtów tej dziedziny. Podczas rozpatrzania Twojej kandydatury na stanowisko menedżera liniowego dadzą Ci mały plusik, nie przeceniaj go jednak. Studia tego poziomu powinny być zawsze tylko wstępem do uzupełniających magisterskich.
Studia magisterskie – tytuł magistra jest często wymogiem przy rekrutacji na stanowiska menedżerskie. O ile menedżerem liniowym można zostać poprzez awans wewnętrzny, bez tego tytułu, o tyle rekruterzy zwracają na to dużą uwagę. Przy wyższych szczeblach wymóg konieczny lub przynajmniej bardzo duży plus. Studia z zarządzania dają masę wiedzy teoretycznej, która przydaje się zwłaszcza wtedy, kiedy jesteś troszkę wyżej w hierarchii.
Studia podyplomowe – doskonały sposób na uzupełnienie swoich kompetencji, zwłaszcza jeśli studia magisterskie nie były związane z zarządzaniem. Zwykle są wysoko specjalistyczne i dotyczą konkretnego zagadnienia (np. zarządzania projektami), a nawet branży (zarządzanie projektami w przemyśle produkcyjnym).
Studia doktoranckie – doskonały wybór dla ekspertów i szkoleniowców. Jeśli planujesz swoją karierę w branży, w której będziesz miał do czynienia z ekspertami i będziesz musiał wykorzystywać często wiedzę ekspercką, może to być Twój as w rękawie. Czasami taki tytuł może przeszkadzać, jeśli miałbyś np. szefa o niższym stopniu wykształcenia.
MBA – ten tytuł nobilituje. Bardzo duży plus przy obejmowaniu stanowisk na średnim i wysokim szczeblu. Zwykle potrzeba kilku lat doświadczenia na stanowisku kierowniczym, aby móc zapisać się na tego typu studia. Prawdziwym „kąskiem” na rynku pracy, są osoby, które ukończyły MBA na najlepszych światowych uczelniach – Whartonie, Harvardzie lub London School of Busienss. Zwykle po tych studiach nie mają problemów, aby obejmować stanowiska prezesów lub przynajmniej dyrektorów działów.
Dzienne, zaoczne, czy online?
Studia dzienne – zdecydowanie najlepszy wybór na początek. Poznasz ludzi, zawiążesz trwałe znajomości. Zwłaszcza w organizacjach studenckich i kołach naukowych – jeśli chcesz w przyszłości zarządzać, to właśnie te organizacje dadzą Ci najlepszy start. Poznasz struktury, sposoby zarządzania, prawdopodobnie również Ty będziesz miał szansę pozarządzać. Dobrym wyborem jest dołączenie na początku do 2-3 tego typu organizacji i wybór najlepszej jako tej, w której za 2-3 lata zostaniesz prezesem, albo przynajmniej członkiem zarządu. To również dobry sposób, aby poznać ludzi spoza uczelni – biznesmenów, menedżerów i pracowników, którzy mogą być Twoimi pierwszymi tego typu kontaktami.
Studia zaoczne – mają duży plus – nie zabierają aż tyle czasu. Jakość edukacji jest trochę gorsza niż dziennych (nie ukrywajmy, tak po prostu jest), ale nie zajmują Ci tyle czasu. Możesz zdobywać doświadczenie zawodowe. Pytanie tylko, jakiej jakości będzie to doświadczenie. Jeśli będziesz barmanem, będziesz rozdawać ulotki, lub wykonywać inne proste prace – nie oszukuj się, mimo że szybko i łatwo, a nawet przyjemnie zarobisz, nie przybliży Cię to do zostania menedżerem. Wprawdzie lepsze ‘jakieś’ doświadczenie niż żadne, ale na takim stanowisku po prostu nie nauczysz się wiele. Jeśli natomiast zostaniesz sprzedawcą – najlepiej b2b (nie w sklepie) – co uważam za najlepszy start (bo najtrudniejszy), lub zajmiesz stanowisko, na którym nie trudno o awans, korzyści będą bardzo duże.
Studia online – zdecydowanie najgorsze wyjście. Przede wszystkim dlatego, że nie poznasz ludzi. A to jest bardzo ważne. Mimo wiedzy teoretycznej, nie będziesz rozwijał umiejętności interpersonalnych. Jeśli masz inną opcję – wybierz ją. Za to przedmioty prowadzone online na studiach dziennych lub zaocznych mogą być ciekawym urozmaiceniem i mogę je śmiało polecić
Chcę być prezesem! Co mam zrobić?
Po licznych przemyśleniach i doświadczeniach, mogę śmiało powiedzieć, że według mnie najlepszą ścieżką edukacji w takim wypadku będą:
Na początek studia licencjackie bądź inżynierskie w trybie dziennym. Powinny one dotyczyć zarządzania, ogólnie. Dostęp do organizacji studenckich, kół naukowych, większe wymagania prowadzących – to wszystko sprawi, że mocno się rozwiniesz.
Następnie decyzję czy studia uzupełniające magisterskie skończyć w trybie dziennym bądź zaoczne warto podjąć biorąc pod uwagę perspektywy jakie masz przed sobą – w tym okresie jednak postaw na doświadczenie. Jeśli właśnie dostałeś wysoką funkcję w kole naukowym lub organizacji studenckiej, możesz zostać, jeśli natomiast masz taką funkcję od jakiegoś czasu, lub nadal jej nie masz – spróbuj zdobyć doświadczenie w firmie. Studia na tym poziomie dobrze ukierunkować na pracę, którą chcesz w przyszłości wykonywać np. marketing, logistykę, czy finanse, przy czym nadal rozwijać się w zakresie zarządzania.
Mając tytuł magistra i pracując 2 lata na stanowisku, które daje rozwój, możesz już zostać menedżerem. Szanse przynajmniej są. Pamiętaj, że czasami potrzeba 4, albo nawet 10 lat, aby zostać menedżerem – zależy to od firmy i od branży, ale także od Ciebie.
Kiedy już otrzymasz swój upragniony awans, nie zwalniaj tempa. Zdobywaj doświadczenie, odłóż trochę pieniędzy. Za 3-4 lata idź na studia MBA. Pozwolą Ci poznać osoby na stanowiskach porównywalnych z Twoim oraz wyższych. Te kontakty mogą się okazać bardzo pomocne. Także wymiana doświadczeń jest bezcenna. Teraz awans na średni szczebel to już tylko formalność, jeśli jeszcze tam nie jesteś oczywiście.
Kolejnym stopniem jest awans na stanowisko prezesa lub innego top menedżera. Osoby, która nie ma już szefa, a jedynie grupy interesu do zaspokajania. To trudna praca, dlatego wymaga bardzo szerokiej wiedzy i doświadczenia. Doświadczenia w różnych działach, na różnych stanowiskach. Wiedza z zarządzania strategicznego okazuje się szczególnie pomocna na tym szczeblu.
Pamiętaj także, że na każdym szczeblu ogromną rolę odgrywa Twój charakter, Twoje sukcesy i porażki, to kogo znasz i kto zna Ciebie oraz szereg innych czynników. Powyższa ścieżka to jedynie pomysł na szybkie zostanie „idealnym kandydatem”, nie gotowe rozwiązanie – możesz podążyć własną drogą i może osiągniesz lepsze rezultaty. Możesz także nie spełniać wszystkich wymogów i także osiągniesz swoje marzenia – tu podałem sposób, jak zwiększyć swoje szanse. Pamiętaj o jednej zasadzie – myśl! myśl! myśl! a potem działaj! działaj! działaj!
Mity
Popularne w ustach niektórych, innym utrudniają realizację marzeń.
Mit pierwszy: Po studiach z zarządzania zostanę odrazu menedżerem.
Nic bardziej mylnego. Same studia to teoria. Aby zarządzać ludźmi, potrzebna Ci również praktyka. Menedżer łączy teorię i praktykę. Bardzo niewiele osób zostaje menedżerami przed 25 rokiem życia.
Mit drugi: Menedżerem trzeba się urodzić.
Totalna bzdura. Czasami niektórzy, zwłaszcza Ci, którzy nie zarządzają powtarzają takie głupoty. Menedżerem się zostaje, a nie rodzi. Tak samo liderem. Rodzi się człowiekiem.
Mit trzeci: Teoria jest bezpłodna, liczy się praktyka.
Czasami ktoś bez wykształcenia buduje biznes, zarabia miliony. Czasami. To wyjątek. Natomiast zwykle są to osoby przynajmniej z wyższym wykształceniem, czasami także ze stopniem doktora jak np. Leszek Czarnecki (jeden z najbogatszych polaków). Wykształcenie to nie tylko teoria – to także kontakty, wzorce, kultura i wiele więcej.
Mit czwarty: Kobiety nie powinny zarządzać ludźmi.
Kolejna bzdura. Mężczyzn co prawda jest więcej na stanowiskach menedżerskich, jednak kluczem jest dopasowanie stanowiska do charakteru. Jeśli czujesz się na siłach – próbuj. Tylko pamiętaj, że to nie jest łatwa praca i wymaga podejmowania decyzji, czasami trudnych. Generalnie kobiety zwykle są lepsze w umiejętnościach miękkich, mężczyźni – twardych. Mężczyźni mają również częściej autorytarne zapędy i lubią konkurencję, przez co częściej zdobywają pozycje menedżera.
Mit piąty: każdy może zarządzać.
Hiperoptymizm. Zdecydowanie nie każdy. Każdy może stać się osobą, która będzie w stanie zarządzać, jednak nie każdy może tu i teraz zarządzać. Cechy można wykształcić, umiejętności nabyć, a wiedzę zdobyć – to kwestia motywacji i czasu. Myślę, że każdy z dużą motywacją jest w stanie takie cechy wykształcić w ciągu 2-4 lat. Oczywiście im starsi jesteśmy, tym będzie trudniej.
Menedżerem zostaniesz NA PEWNO …
… jeśli tylko działasz w tym kierunku i masz motywację. Pamietaj, że będą wzloty i upadki, nie wszystko będzie szło po Twojej myśli, a problemów będzie co nie miara. To jak sobie z nimi poradzisz świadczyć będzie o tym, jak szybko osiągniesz swoje marzenia. Jeśli masz pytania, lub czegoś zabrakło w artykule – pisz śmiało w komentarzach poniżej.
„Mit piąty: każdy może zarządzać.”
Ależ każdy może, niestety nie tu i nie teraz.
Ale za rok… każdy. Każdy człowiek ma równe szanse. Niestety wielu ludzi jest przekonanych do tego, że się do niczego nie nadają. A postawieni w obowiązku zarządzania i podszkoleni/pokierowani radzą sobie wyśmienicie!
Mit piąty powinien brzmieć: każdy może od razu zarządzać. Wtedy będzie on mitem.
[Odpowiedz]
Nie byłabym taka pewna,że każdy może zarządzać..co z tego jak ktoś się podszkoli w czymś skoro w praktyce może nie dać sobie rady…a jeszcze jak do tego dochodzi konieczność…
Jeśli chodzi o kwestię bycia managerem to znam ludzi, którzy są na takim stanowisku i dodam ze mają od 23-25 lat..niektórzy z nich są w trakcie zdobywania wyższego wykształcenia,ale czymś musieli się wykazać by objąć takie stanowisko..chociażby takimi cechami jak bycie pewnym siebie i swoich decyzji czy asertywnością. Dodam,że dodatkowo taka osoba musi być konkretna, w sensie mając uporządkowany plan działania, trzymająca się twardo swoich zasad.
Nie pojmuję natomiast jak na stanowisku managera mogą znajdować się osoby, które nie interesują się swoimi pracownikami. Mało tego, nie wiedzą co mają robić w sytuacjach podbramkowych.
[Odpowiedz]
@Piretka – pewność siebie, czy asertywność to umiejętności jak każde inne i jak każde inne, są do nauczenia. Nie każdy równie szybko je pojmie, ale każdy może przy odpowiednim wysiłku.
Odnośnie managerów, którzy nie są orłami – każdy popełnia błędy, ważne aby się uczyć na nich. Do tego czasami wybierany jest kandydat, który nie spełnia wymagań ‘idealnego’, ponieważ takie są okoliczności.
[Odpowiedz]
Jestem studentem II roku Zarzadzania (studia zaoczne) od około poł roku jestem PH sprzedaje uslugi biznesowe Orange, po takim krotkim czasie widzę ze studia zaoczne sa najlepszym rozwiazaniem dla mlodego czlowieka.. dobra praca, zbieranie doswiadczenia oraz teoria.. jestem zadowolony z zycia i z pracy. Mam aspiracje na menedzera- bo mam duze checi by nim zostac:)
Zarzadzac moze kazdy pod warunkiem ze odpowiednio do tego podejdzie:)
[Odpowiedz]
Witam
Ciekawy artykuł szkoda że nie było go para lat temu
mieć z tego satysfakcje i nie myśleć o zyskach ale o IDEI .
mam za sobą studia licencjackie ( branża IT ) potem prowadzanie własnej firmy przez prawie 2 lata ( duże doświadczenie ) zarządzanie 3 osobami i tysiące transakcji – kontakty.Potem postanowiłem się dokształcić w zarządzaniu studia podyplomowe specjalizacja marketingowe zarządzanie sprzedażą . teraz myślę o kolejnych studiach w kierunku zarządzania podyplomowe – już bardziej specjalistyczne.
Co do zarządzania – to trzeba Lubić
Pozdrawiam
Łukasz W.
[Odpowiedz]
Zgadzam się z Danielem. Jestem na studiach zarządzanie firmą (zaoczne, II rok) i zdobywam doświadczenie B2B jeżdżąc na spotkania z właścicielami, kierownikami,mniejszych, większych firm i myślę, że na początek dla przyszłego managera jest to super rozwiązanie. Natomiast jeśli chodzi o studia to na pewno trzeba mieć o wiele więcej mobilizacji na zaocznych niż na dziennych i więcej czasu poświęcać nauce w domu, ale przecież dla chcącego nic trudnego. Pozdrawiam!
[Odpowiedz]
Nie zgadzam się z twierdzeniem że każdy nadaje się na zarządzanie, nie tylko pewność siebie się liczy, lecz także trzeba mieć już tą chęć przywódczą we krwi, bez tego tylko pojedyńcze jednostki dadzą sobie radę w biznesie.
[Odpowiedz]
Kilka komentarzy ode mnie, celem uzupełnienia:
- wierzę, że każdy może zostać menedżerem (ogólnie); niektórzy mogą zostać nawet menadżerem a nawet – managerem
(sam stosuję wszystkie trzy wersje pisowni. A na poważnie to cechy, o których mowa, można w sobie wykształcić, rozwinąć i korzystać z nich.
- wierzę, że nie każdy może te cechy rozwinąć szybko, albo nie na bardzo wysokim poziomie, zatem nie każdy może zostać każdego rodzaju menedżerem.
Ja mogę być menadżerem działu wykonującego projekty przemysłowe (to wiem), ale nie wiem, czy mógłbym zostać menedżerem grupy baletowej (mógłbym się uczyć baletu i starać, ale może życia by mi nie starczyło).
- wierzę, że studia są dodatkiem do całego procesu zostania menadżerem. W zależności od rodzaju menedżera i jakości studiów, mogą być dodatkiem bardzo istotnym albo niezbyt, a nawet niepotrzebnym. Studia pomagają w ogólnym rozwoju, pomagają zdobyć podstawową wiedzę teoretyczną, pozwalają zawrzeć znajomości, czasem dają inne możliwości, jak dyplom wyższej uczelni na przykład. Wszystko to (oprócz legalnego dyplomu) można zdobyć innymi sposobami, czasem nawet o wiele szybszymi.
Studia uczą, moim zdaniem, jednej bardzo ważnej rzeczy: jak dużo się uczyć, jak przyswajać ogromne ilości informacji. Szkoda, że nie uczą też zbyt wielu innych umiejętności. To chyba najważniejsze, co daje około pięć lat na uczelni, moim zdaniem ważniejsze niż sam dyplom.
Pozdrawiam!
[Odpowiedz]
Witam.
Chciałem tylko odnieść się do kwestii mitu o tym, że menedżerem trzeba się urodzić.
Moim skromnym zdaniem nie jest to mit. Oczywiście wielu rzeczy i umiejętności można się nauczyć – jak w każdej dziedzinie, ale osobiście twierdzę, że każdy kto jest „kimś” w tym zawodzie ma swoje rodzaju talent i bez niego nie osiągnąłby tego. To brzmi dość banalnie, ale do skutecznego zarządzania zasobami mimo wszystko potrzebne jest pewnego rodzaju wyczucie. Nie wszystko da się wykształcić, co więcej nauczony reguły lub metody czasem przeszkadzają w skutecznym zarządzaniu, a pomaga tzw. „czucie”.
Obecnie pisze pracę magisterską kończąc studia zarządzania i marketingu:) Własne działalności prowadzę już jakiś czas, co bez wątpienia pomaga mi w obecnej pracy gdzie zostałem zatrudniony do zarządzania małym przedsiębiorstwem (lat mam 24). Obecnie miałbym marne szanse na zatrudnienie bez wykształcenia w korporacji, ale cieszę się, że trafiło mi się to co mam. Na początku widać było dystans do mojego wieku i ewentualnego „sposobu działania”, ale po półtora miesiąca zyskałem dużą aprobatę szefa za wykonywane obowiązki.
P.S. Być może „odkurzam” dość stary temat, a poglądy autora mogły się zmienić, ale chciałem przekazać swoje odczucia w tej kwestii.
Pozdrawiam.
[Odpowiedz]
Studiowałem zarządzanie i do dziś żałuję zmarnowany czas, więcej ucze się czytajac blogi tego typu oraz wywiady ludzi sukcesu. Zarządzanie ? Nie dzięki
[Odpowiedz]
Czy mozna zostac menagerem bez wyksztalcenia? (mam wyksztalcenie srednie ogolne) W czym pomaga dyplom menagera ?
[Odpowiedz]
Michał Ksiądzyna Odpowiedź:
Styczeń 11th, 2012 o 22:44
@Aska, Można, choć bez wykształcenia wyższego jest dużo trudniej. Np. w przypadku administracji państwowej dyplom magistra jest często wymogiem formalnym do awansu na stanowisko kierownicze.
[Odpowiedz]